Czym jest Magyia Chaosu?
"Panowie Chaosu są
wrogami Logiki
żonglerami Prawdy
rzeźbiarzami Piękna"
- Hanafax, "Rycerz Mieczy" Michaela Moorcocka
" ...jeśli chciałbys usłyszec krótka jej definicję ktorą większość Chaotów byłaby w stanie zaakceptować, to pewnie byłoby to stwierdzenie ze jest to meta-wierzenie, iż wiara jest narzędziem w osiąganiu swych celów, nie zaś celem samym w sobie."
- Peter Caroll, styczen 1992r.
W Magyi Chaosu wierzenia nie są postrzegane jako cele same w sobie, lecz jako narzędzia wywoływania upragnionych efektów. By w pełni to zrozumieć należy stanąć w obliczu przerażającej wolności w której Nic nie jest Prawdziwe a Wszystko jest Dozwolone. W której wszystko jest możliwe, nic nie jest pewne, a konsekwencje naszych działan mogą być nader mętne. Śmiech wydaje się być jedyną obroną w obliczu zrozumienia że nie posiadamy nawet prawdziwego ja.
A wiec witajcie w Kali Yudze Pandemoneonu w którym nic nie jest prawdziwe a wszystko jest dozwolone. Bowiem w tych post-absolutystycznych dniach lepiej jest budować na ruchomych piaskach niż na skale która w chwili swego pęknięcia całkiem pomiesza ci szyki. Filozofowie stali sie dziś niczym więcej niż tylko strażnikami użytecznych sarkazmów, gdyż jedyną tajemnicą jest to że nie ma żadnej Tajemnicy Wszechświata. Wszystko jest Chaosem, a ewolucja nie daży w żadnym konkretnym kierunku. To czysty przypadek rządzi wszechświatem, i dlatego, i tylko dlatego życie jest dobre. Przypadkowo(?) narodziliśmy się w przypadkowym świecie, gdzie pewne działania wywołuja pewne skutki, i dzięki Chaosowi bardzo niewiele jest predeterminowane.
Odrzuć więc plugastwa wydumanej jednolitosci, porządku i celu. Odwroć się i stań twarzą w twarz z przypływem Chaosu, przed którym filozofowie całe tysiąclecia uciekali w przerażeniu. Rzuć się w niego, i wynurz ślizgający po jego spienionych falach, scigający pośrod nieograniczonego szalenstwa i tajemnicy wszechrzeczy dostępnego dla tych, którzy odrzucili fałszywe pewniki.
Twórz, niszcz, raduj się, IO CHAOS!
Frater Eimi Kion
Badania naukowe na temat chaosu - najciekawszej dziedziny bieżących badań, jaka istnieje. Jestem przekonany, że badania nad chaosem doprowadzą do rewolucji w naukach przyrodniczych, podobnej do tej, która została spowodowana przez mechanikę kwantową.
Gerd Binnig
Laureat Nagrody Nobla z fizyki
MAGIA SIGILI
Był sobie razu pewnego człowiek, który całe życie spędził na poddaszu w jednym z najbardziej obskurnych zakątków Londynu. Oddychał oparami starych ksiąg, przeglądał się w namalowanych obrazach. Niewiele jadł, żywił się swymi wizjami i sokami wyobraźni. Był sobie taki człowiek, który z magii uczynił sposób na życie. Rozmawiał z duchami i demonami, a po nocach miast spać, malował obrazy, które pozwalały mu komunikować się z zaświatami. Tam na poddaszu, między pajęczynami, w gąszczu ciał „kobiet upadłych” udało mu się stworzyć prostą metodę, która stała się podstawowym narzędziem nowoczesnej magii. Metoda ta znana jest jako magia sigili, a jej twórcą jest Austin Osman Spare.
Z dostępnych nam źródeł, które nikną w pomrokach tajemniczych historii, dowiadujemy się, że nauczycielką Spare’a i jego pierwszą kochanką była sędziwa pani Patterson. Pani Patterson uwiodła Spare’a we wczesnej młodości, wprowadzając go w świat duchów i magii seksualnej. Niedługo potem zmarła, a wtedy Spare zamknął się na swoim poddaszu i malował obrazy, poprzez które usiłował porozumieć się ze zmarłą „czarownicą”. Powiada się bowiem, że pani Patterson należała do grupy czarownic z Salem, które uniknęły pogromu z rąk chrześcijańskich oprawców.
Nauki wyniesione ze spotkań z panią Patterson oraz kontakty z najsłynniejszym dwudziestowiecznym okultystą, Aleisterem Crowleyem, posłużyły Spare’owi w skonstruowaniu nowego systemu magicznego, który zrywał z dotychczasową tradycją okultystyczną. Spare twierdził, że skuteczność magii polega na zdolność opanowania sił drzemiących w ludzkiej nieświadomości. W przeciwieństwie do innych okultystów i teologów chrześcijańskich, uważał że duchy i demony nie istnieją obiektywnie, lecz są manifestacjami mocy psychicznych człowieka. Nie są zatem czymś zewnętrznym w stosunku do człowieka, ale mogą ulec uzewnętrznieniu, gdy powołująca je do życia osoba umrze, pozostawiając je na wolności. Spare utrzymywał kontakty z takim zautonomizowanym duchem pani Patterson, którego przywoływał za pośrednictwem swoich obrazów. Tym wszakże, co zapewniło mu sławę, było opracowanie systemu magii sigili, pozwalającego wykorzystywać moce nieświadomości do realizacji własnych pragnień.
Sigile, czyli pieczęcie lub też znaki magiczne wykorzystywano w magii i czarach od czasów króla Salomona. Tradycyjni okultyści sądzili wszakże, że są to symbole na stałe przypisane do konkretnych duchów, demonów i aniołów, które służą porozumiewaniu się z nimi. Spare natomiast uważał, że nie istnieją symbole na trwałe przypisane istotom magicznym, lecz każdy mag musi stworzyć własny język symboliczny, za pośrednictwem którego będzie odczyniał czary. Proponował w tym celu tworzenie sigili ze zdań wyrażających pragnienie maga.
W celu stworzenia własnych sigili, należy najpierw dobrze zastanowić się nad tym, czego w danej chwili naprawdę pragniemy. Kiedy już to wiemy, zapisujemy na kartce zdanie wyrażające nasze pragnienie. Ważne jest, by było ono konkretne i nie rozpoczynające się od negacji. Posłuży ono jako przekaz dla naszej nieświadomości, a ona nie rozumie zdań rozpoczynających się od słowa „nie”.
Powiedzmy, że jesteśmy zawziętymi okultystami i większość pieniędzy tracimy na kryształowe kule, skomplikowane amulety, magiczne szaty i narzędzia. Niczego nam więcej nie potrzeba do szczęścia, jak odrobiny gotówki wygranej na loterii. Formułujemy zatem zdanie z zawartym w nim pragnieniem:
CHCĘ WYGRAĆ MILION NA LOTERII.
Zdanie to posłuży nam w utworzeniu sigila, znaku magicznego, ale zanim to nastąpi, musimy je uprościć do zapisu fonetycznego. Piszemy je zatem ponownie, tak jak je słyszymy:
HCEM WYGRACI MILJON NA LOTERJI.
Następnie zaś skreślamy powtarzające się litery, dzięki czemu ze zdania
HCEM WYGRACI MILJON NA LOTERJI
pozostaje jego literowy trzon:
HCEMWYGRAILJONT.
To właśnie z tych liter stworzymy sigil, który posłuży nam w realizacji naszego pragnienia. Pomoże nam w tym wyobraźnia. Musimy ułożyć z nich taki znak graficzny, który zawierać będzie je wszystkie. Najważniejsze jest, by nasz znak był jak najbardziej uproszczony. W tym celu, w trakcie jego konstrukcji nie dodajemy liter, które już wcześniej są weń wpisane.
Np. litera „I” jest graficznie wpisana w litery „H”, „T”, „N”, „L” itp., a więc nie ma sensuu jej dodawać do znaku. Z kolei, litera „W” stanowi odwrócenie litery „M” i wystarczy, jeśli tylko jedną z nich zawrzemy w znaku. Podobnie, litera „E” da się graficznie wpisać w „W” i „M”. Wyobraźnia i doświadczenie podpowiedzą nam więcej takich uproszczeń.
Znak magiczny można ułożyć z całego zdania albo też ze znaków utworzonych z poszczególnych słów składających się na to zdanie. W przypadku tej drugiej metody, należy całą procedurę wymazywania powtarzających się liter ograniczyć do zakresu poszczególnych słów, z których będziemy tworzyć znaki.
Z liter HCEMWYGRAILJONT, powstaje sigil.
Jeśli nie jesteśmy pewni naszej mocy magicznej i obawiamy się, że otrzymany znak magiczny wyzwoli siły, którym nie będziemy potrafili sprostać, możemy go zamknąć w kręgu, obrysowując wokół niego koło. To prosta metoda usidlania demona. W ten sposób zamknięty sigil jest już gotowym magicznym emblematem naszego pragnienia. Pozostaje jedynie wprowadzić go do nieświadomości, żeby mógł stać się skutecznym.
Tu wszakże pojawia się pewien problem. Potrzebujemy techniki, która pozwoli nam na chwilę utracić świadomość, by móc zepchnąć sigila do nieświadomości. Spare proponował dwie metody. Jedna z nich w kraju tak chrześcijańskim jak Polska może uchodzić za wyuzdaną. Chodziło mu bowiem o to, by skupić swój wzrok na sigilu podczas orgazmu, kiedy to duża ilość energii dosłownie wtłacza ten znak magiczny w nieświadomość. Nie chcąc jednakże siać zgorszenia, proponował również i drugą metodą nazywaną „pozycją śmierci”. Polegała ona na tym, by w pozycji medytacyjnej skoncentrować się na sigilu i wprowadzić się w magiczny trans, najlepiej przy pomocy kontrolowanych spazmów ciała, po czym wchłonąć sigila szerokim wytrzeszczem oczu.
Wchłonięty sigil należy jak najszybciej zapomnieć, podobnie jak wyrażone przez siebie pragnienie. Może nam w tym pomóc gromki śmiech, lub też nagłe znalezienie sobie innego zajęcia. Cywilizacja dostarcza nam dobrego narzędzia. Telewizja znakomicie potrafi odciągnąć uwagę. Więc nic tylko próbować. Ostrożnie, z rozeznaniem sił własnego organizmu i wyobraźni osiągniemy sukces w magii i podobnie jak miliony osób na całym świecie, technikę starego samotnika z Londynu wprowadzimy do codziennej praktyki.
Od: Ankhwai Orph [adrameus@friko4.onet.pl]
Wysłano: 5 stycznia 1999 23:10
Do: xaos
Temat: teorie chaosu
Dla niewiedzacych i wiedzacych przygotowalem taki maly kawalek rozwazan
o chaosie. wszelkie definiowanie nie ma tu sensu, gdyz, jak wiadomo,
chaos jest tam, gdzie sie go nie spodziewamy - rowniez poza definicjami,
poza tym co aktualnie bede pisal. ala taka juz rola LD na ktorego
awansowalem :) (czy tez proboszcza, czego co po niektorzy mi zycza ;)
ze musi zaczac ;).
Jak slusznie stwierdzili Grecy, na poczatku byl Chaos :). Jego opis
rowniez byl calkiem przemawiajacy... w kazdym razie, jest bezksztaltna
masa czegos. czegos z czego pozlepiane sa formy porzadku. jest absolutna
przypadkowoscia, ergo - najwyzszym stanem porzadku (coz moze byc
bardziej uporzadkowanego i konsekwentnego w swym znaczeniu niz totalny
chaos?). Lezy sobie na poziomie 0, z ktorego na drodze przypadku
wyskakuja stany, budzac do zycia rowniez swe przeciwienstwa. 0=2.
jego manifestacje moga przybrac formy zwane porzadkiem. jest to
przypadkowe. tak jak przypadkowy zlepek pierwiastkow, ktory na drodze
ewolucji stal sie wysoce uporzadkowanym zespolem komorek zwanym
czlowiekiem. z chaosu wylaniaja sie wspaniale iluzoryczne twory, takie,
jak na przyklad czas, przestrzen (w odczuciu przypadkowego obserwatora
of course). sam chaos, w czystej postaci, jest natomiast wszystkimi
brudami, ktore z niego wylazly, oraz konsekwencja i sposobem ich
polaczenia. jest wiec wszystkim, a wiec niczym. wzorem matematycznym
koniecznym do stworzenia fraktala, a nawet sama matematyka.
jako obiekt obserwacji maga chaos jest czyms co powoduje niezla
schizofrenie. ukazuja go coraz to nowe iluzje wyplywajace
z podswiadomosci, iluzje, ktore zakresem swym obejmuja praktycznie caly
tok rozumowania typowego uczestnika Gry_Called_Zyciem. Wynika z tego
zasada ze widzimy to co chcemy widziec, a mianowicie projektujemy
wlasna psyche na przedmioty postrzegane poprzez percepcje zmyslowa.
igrajac tymi iluzjami mozemy doprowadzic do stanu, w ktorym zauwazymy,
iz, jak pisal Caroll, nic nie jest prawda i wszystko jest dozwolone.
Sami sobie stwarzamy cel, sens, obiekt, caly swiat dookola. widzimy
go takim, jakim a)chce go widziec nasza percepcja zmyslowa b) chce go
widziec nasz psyche, stale dostosowujaca odbierane bodzce do definicji
jakie na niej narosly. tworzy to prawdziwie bledne kolo wkrecania sie
w definicje, ktore, gdy zatraci sie juz pierwotny kontakt
z podswiadoscia oraz cialem, zaczynaja tlumaczyc sie same przez sie
na zasadzie idem per idem, a nawet ignotum per ignotum.
z tego wynika Crowleyowskie obalenie zasad logiki, jako przeczacej
samej sobie. po definicjach mozna chodzic w kolko, jednak sa one,
podobnie jak narosle na pierwotnej swiadomosci ego, splotem neuronowych
krzaczkow, ktore wiruja po bezwymiarowej przestrzeni, nadajac
jej podzial na wymiary. taki jest podstawowy background ograniczenia
Wolnosci Umyslu, ktory przyzwyczaja sie bladzic sciezkami wyznaczonymi
przez definicje i tworzace je ego, zapominajac o Bezkresach Przestrzeni.
magia chaosu praktycznie moze oznaczac wiele rzeczy.
Peter Caroll nazywa magia chaosu system oparty na zasadzie "nic nie
jest prawda, wszystko jest dozwolone". polega na zalozeniu, iz wierzenia
sa narzedziami w osiaganiu rozmaitych celow. sluszne jest to
spostrzezenie, gdyz chaos zdaje sie pelnic role mecenatu naszych
swiatopogladow. przyjecie kazdego pogladu, wierzenia, etc., powoduje
powstanie w krotkim czasie blednego kola samopotwierdzenia, na takiej
zasadzie jak rytual religijny utrzynuje w przekonaniu o prawdziwosci
danej religii. tak wiec cos, w co faktycznie wierzymy, faktycznie
dziala, czym by to nie bylo. jedyny problem w tym, w jaki sposob nauczyc
sie zaszczepiac sobie wierzenia tak gleboko, by sie realizowaly. jak
zartobliwie Caroll dodaje, jeszcze nikomu nie udalo sie tak gleboko
uwierzyc w to ze potrafi bez osprzetu i w normalnych warunkach latac,
by cos takiego faktycznie mogl zaprezentowac.
uwierz w babilonskiego boga magii - Enkiego, a on obdarzy Cie moca.
uwierz w milosiernego jhvh, a faktycznie takim bedzie - mimo wszelkich
sprzecznosci.
oczywiscie cala sztuka polega na tym by umiec wierzenie usunac tak samo
jak udalo sie je stworzyc. nie wolno uzalezniac sie od czegokolwiek,
gdyz prowadzi to do stagnacji - esencji Prawdziwej Nudy.
niebezpieczenstw magii chaosu jest wiele.
po pierwsze, w wypadku osoby o niestabilnej psychice, chaos moze uznac
iz latwiej bedzie zwariowac te osobe tak iz sama tylko bedzie postrzegac
realicacje swych celow. wiadomo co sie dzieje z osobami, ktore widza
rzeczy ktorych nie widza inni - trafiaja do wariatkowa. chaos to len.
zawsze idzie na latwizne, choc czasem w zadziwiajacy sposob. doprowadza
do najprostszych rozwiazan. nalezy wiec uwazac i spytac samego siebie:
czy latwiej jest zwariowac czy wykonac ten cel :).
drugie niebezpieczenstwo tyczy sie ludzi o skostnialych umyslach.
xaos wymaga wielkiej elastycznosci. trzeba umiec dostosowac sie do
radykalnych zmian. nalezy pogodzic sie z tym, iz wszystko moze byc
interpretowane dowolnie. burzenie iluzji to bardzo przyjemne zajecie
dla chaoty, lecz dla przecietnego czlowieka moze oznaczac chorobe
psychiczna. opisujac to obrazowo: jest sobie ogorek. po dwoch latach
ewidentnego bycia ogorkiem spostrzega ze jest czerwony. mysli sobie
- nie ma czerwonych ogorkow. zalamuje sie (:saturn rulla:), po czym
godzi sie z faktem iz jest jedynym na swiecie czerwonym ogorkiem.
nagle przychodzi do niego znawca warzyw i mowi: ale ty przeciez jestes
papryka! no i ogorek (albo papryka, juz nie wiadomo jak go nazwac),
ma dylemat: komu wierzyc! wszystko wskazuje na to ze jest papryka.
a on od dziecka wierzyl iz jest ogorkiem. nastepnego dnia rano sie
budzi i w przyplywie radosnego chaotycznego natchnienia wola:
"Eureka! Jestem bananem!". i od tej pory zyje szczesliwie.
a nie dosc ze okazalo sie iz nie jest ogorkiem, to w dodatku stal sie
owocem. ale tym razem wyszlo ze sie cieszy (:Jowisz rulla too:).
I oto widac piekna zasade: chrzanic ustalone normy, i tak wszystko
mozna uznac za wszystko inne.
(:Czyli Pluton ma najwiecej racji z tego calego towarzycha:).
druga idea chaosu wiaze sie z pojeciem dekonstrukcji.
jest to bardziej naukowe podejscie, polega bowiem na zglebianiu
natury iluzji, rozbijaniu ich po kolei az sie dojdzie do przezycia
zjednania Zycia i Smierci oraz wszystkich innych dualizmow.
Jest to poniekad chaotyczna droga sluzaca osiagnieciu celu, do jakiego
zmierzaja praktycznie wszystkie sensowne systemy religijne (a moze nie -
who cares). Coraz mniej mi sie chce pisac, wiec moze ktos z obecnych
tu chaotow podejmie watek dekonstrukcji :).
Czesto mowi sie o AO Spare'rze jako tworcy magii chaosu.
Lecz mowic o nim - to za duzo jak na skromne lamy mego listu, ktory
i tak jest dluzszy niz mial byc (ktos to jeszcze czyta?).
W celu zapoznania sie ze Spare'm zapraszam na chaotyczne strony
w sieci, oraz do numeru zerowego okultury jemu poswieconego.
reasumujac: Ci ktorzy nie widzieli chaosu i tak nie zrozumieja o czym
tu mowa.
Ci ktorzy widzieli chaos i tak wiedza o czym tu mowa
LIBER KKK
Tłumaczył Frater Eimi Kion
Liber KKK-Kaos Keraunos Kybernatos jest pierwszym kompletnym, systematycznym programem treningu magyi od kilku wieków. To całkowite zastąpienie Świętej Magyi Abramelina Maga, który to system stał się przestarzałym ze względu na swój monoteistyczny transcendentalizm i poleganie na represyjnych formach ascetycznej gnozy, dziś uważanej za nieodpowiednią.
Liber KKK jest przedstawiona jako serie ogólnych technik magyicznych, które to mag musi rozwinąć w działający program, wykorzystując w tym celu takie symbole, narzędzia i formy gnozy jakie mu osobiście odpowiadają. Byłoby niewłaściwym dla magyi Chaosu by opisywała ona jakieś konkretne wierzenia lub dogmaty, poza tym że magyia działa jeśli wypełni się pewne generalne założenia. Byłoby też niewłaściwym dla każdego maga Chaosu niewolnicze trzymanie się najdrobniejszych założeń dowolnego systemu. Wiele można się z Liber KKK nauczyć w samym procesie dostosowania generalnych procedur do osobistego gustu i celów. Do ich praktykowania może przystąpić każdy dorosły. Zaś słowo "mag" dotyczy w równym stopniu obu płci, i użycie go w rodzaju męskim jest wyłącznie literacką konwencją, wynikłą z braku neutralnych form w języku.
Liber KKK jest serią dwudziestu pięciu magyicznych operacji bądź "technik". Pięć klasycznych technik Ewokacji, Dywinacji, Zaklinania, Inwokacji i Iluminacji jest realizowanych na każdym z poziomów Czarnoksięstwa, Szamanizmu, Magyi Rytualnej, Magyi Astralnej i Magyi Wysokiej. W ten sposób cała praca staje się systematycznym podsumowaniem całej tradycji magyicznych technik, prowadząc maga od prostych praktyk i wytwarzania swych narzędzi do opanowiania złożonych eksperymentów na poziomie psychicznym.
Jest wysoce pożądanym by mag dysponował jakąś formą prywatnej świątyni dla praktykowania swych technik. Najważniejsze jest jednak by mag pozostał aktywnym w sprawach światowych przez cały okres swego treningu. Jego dzieło nie może bowiem powodować odseparowania się od otoczenia, lecz raczej winno wykorzystywać go jako poligon doświadczalny dla magyi. Dlatego też prywatne interesy, szkoła, praca i stosunki towarzyskie winny być podstawowym celem jego czarów. I wówczas, przez samo czynienie magyi będzie on stopniowo definiował swój styl i duchowość. Bowiem jest bezsensownym określać duchowość inaczej niż przez sposób w jaki się żyje. Jeśli Ścieżka Magyi ma mieć swój duchowy składnik, to może być on odkryty wyłącznie przez praktykowanie; wszelkie namowy i krytyki są bezużyteczne.
Nie istnieje żadna górna granica czasu, jaki należy poświęcić na ukończenie całej tej praktyki, ale na pewno dolną jest okres roku. Każdy jednak kto zdoła zakończyć swe operacje w krótszym okresie, powinien rozważyć możliwość dalszego zaangażowania się w rozmaite życiowe aktywności, dla których wsparcia mógłby wykorzystać poznane techniki. Obiektywne rezultaty są dowodami magyi, wszystko inne to mistycyzm.
Fragmenty Kamienia Filozoficznego które zawiodą w trasmutacji ołowiu w złoto, na nic także się nie zdadzą jako eliksiry oświecenia w życiu pełnym ryzyka i niepewności. Mag może być zmuszonym do rozważenia, czy będzie musiał jakoś zaadaptować projekty wykorzystujące tego typu elementy zanim rozpocznie swą pracę.
Dla tych celów, pięć klasycznych magyicznych aktów Ewokacji, Dywinacji, Zaklinania, Inwokacji i Iluminacji zostało zdefiniowanych jak następuje:-
EWOKACJA:
To praca z istotami które mogą być naturalnie występujące bądź sztucznie stworzone. Mogą być postrzegane jako niezależne duchy, fragmenty podświadomości maga, lub egregory rozmaitych gatunków i form życia, wszystko w zależności od gustu i używanej struktury wierzeń. W praktyce Ewokację wykonuje się dla Zaklinania, gdy ewokowane istoty są nakłaniane do tworzenia efektów wspierających maga. Ewokowane istoty znajdują także pewne zastosowanie w Dywinacji, gdzie używa się ich dla odkrycia informacji dla maga.
DYWINACJA:
To wszystkie praktyki w których mag przystępuje do poszerzenia swej percepcji magyicznymi środkami.
ZAKLINANIE:
To wszystkie praktyki w których mag próbuje narzucić swą wolę rzeczywistości.
INWOKACJA:
To celowe utożsamienie świadomości i nieświadomości z jakimś archetypem bądź znaczącym ogniwem myśli. Często się wykorzystuje przy tym klasyczne koncepcje pogańskich bogów, ale i inne założenia spełniają swe role. Inwokacje prowadzą do stanów inspiracji bądź opętania, podczas których Zaklinanie, Dywinacja i czasem Ewokacja mogą być z wielkimi sukcesami wykonywane.
ILUMINACJA:
To celowe przekształcanie siebie za pomocą magyi, które może opierać się na czarach Zaklinania rzuconych na siebie dla naprawienia swych słabości bądź wzmocnienia atutów, oraz Dywinacjach i Inwokacjach wykonywanych dla inspiracji i znalezienia celu.
Tak więc wszystkie magyiczne operacje wykorzystują wolę, percepcję i wyobraźnię, czyli są cząstkami Zaklinania lub Dywinacji. Wyobraźnia jest tym, co zdarza się gdy wola i percepcja wzajemnie się stymulują.
Pięć poziomów magyicznej aktywności, Czarnoksięstwo, Szamanizm, magyia Rytualna, Astralna i Wysoka zdefiniowane są jak następuje:-
CZARNOKSIĘSTWO:
To prosta magyia która opiera się na tajemnych więziach istniejących między fizycznymi zjawiskami. Czarnoksięstwo jest mechaniczną sztuką, nie wymagającą dla swego działania teorii o istnieniu powiązań między umysłem operatora i jego celem. Wszelkie efekty powstałe z takiego połączenia mogą być postrzegane jako dodatkowe wsparcie. Pracując na poziomie czarnoksięskim mag tworzy artefakty, narzędzia i instrumenty które oddziaływują magyicznie z fizycznym światem, i które mogą być ponownie użyte w bardziej subtelny sposób na innych poziomach. Praktyka Czarnoksięstwa winna być przećwiczona dokładnie, bo choć wygląda ona na prostą, to stanowi podstawę na której opierają się wszystkie wyższe poziomy.
SZAMANIZM:
Działa na poziomie transu, wizji, wyobraźni i snu. Otwiera podświadomość maga poprzez negowanie jego psychicznego cenzora rozmaitymi technikami. Wejście na ten poziom grozi poważnym niebezpieczeństwem, które jeśli okaże się zbyt silne, grożące obsesją lub opętaniem może zmusić maga do częstych powrotów do czarnoksięstwa i rytuałów dewokujących.
MAGYIA RYTUALNA:
Łączy ona zdolności rozwinięte na poziomach Czarnoksięstwa i Szamanizmu. Mag jednoczy tu wykorzystanie narzędzi stworzonych na poziomie Czarnoksięstwa z podświadomymi mocami Szamanizmu, łącząc ich zastosowania w zdyscyplinowanym i kontrolowanym stylu.
MAGYIA ASTRALNA:
Magyia astralna jest realizowana wyłącznie przy użyciu wizualizacji i odmiennych stanów świadomości. Nie wykorzystuje się w niej żadnych parafernaliów, choć narzędzia i instrumenty z poprzednich poziomów mogą zostać użyte w formie zwizualizowanych obrazów. Na początku mag będzie najprawdopodobniej wymagał odosobnienia, ciszy, ciemności i znaczącego wysiłku w koncentracji i transie by powiodło mu się w tym rodzaju magyi, lecz praktyka pozwoli mu w końcu realizować ją wszędzie.
MAGYIA WYSOKA:
Magyia wysoka jest tym co zdarza się gdy nie istnieje żadna przeszkoda dla bezpośredniego magyicznego efektu woli, żadna bariera dla bezpośredniego jasnowidzenia i przewidywanie i żadna różnica między magiem a dowolną formą świadomości w jaką zdecydował się wcielić. Dla większości ludzi portale Wysokiej Magyi otwierają się jedynie na kilka krótkich chwil w ich życiu. Mag jednak, w miarę postępów w swym treningu zyskuje siłę woli pozwalającą mu otworzyć bramy do cudowności znacznie częściej. Nie są tu przedstawione żadne procedury dla pięciu technik Wysokiej Magyi. Reprezentuje bowiem ona punkt, w którym wszelkie wyuczone metody ustępują pola intuicyjnemu geniuszowi, i każdy musi odnaleźć klucz do wyzwolenia takich mocy całkowicie samemu. Pierwsze dwadzieścia technik uczy całego arsenału sztuczek rzucania i chwytania magyicznego piorunu. W Wysokiej Magyi pierwotny Chaos naszych serc sam już go rzuca i chwyta.
Pięć technik na każdym poziomie może być realizowanych w dowolnej kolejności, lecz wszystkie one winny być ukończone przed przejściem na następny poziom. Mag winien rozpocząć całą operację w dniu który jest w jakiś sposób znaczący. Mogą to być urodziny, może zmiana pór roku. Należy przygotować sobie księgę, w której będą odnotowywane rezultaty w każdej z dwudziestu pięciu technik. Jedynie sukcesy mogą zostać utrwalone, zaś mag musi zmieniać swe podejście do każdej z technik, póki nie uda mu się osiągnąć wartych wzmianki rezultatów. Pomniejsze wyniki mogą być, jako odnośniki, zanotowane gdzie indziej. Archiwum praktyk Liber KKK winno bowiem zawierać zestaw znaczących sukcesów w każdej z użytych technik. Pojedynczy sukces przy każdej z nich jest absolutnym minimum, zaś przynajmniej po pięć może być dopiero uznane za całościową pracę.
Za możliwym wyjątkiem Wysokiej Magyii, wszystkie techniki winne być uprzednio dokładnie zaplanowane. Przed rozpoczynającym pracę wejściem do świątyni, mag winien dokładnie wiedzieć co chce uczynić. Większość preferuje przygotowanie sobie dokładnego opisu praktyki, nawet jeśli w jej trakcie nie będą go używali. Zdarza się że mag w trakcie ceremonii robi sporo więcej niż zaplanował, bowiem prowadzą go inspiracja i konieczność chwili. Jednak nigdy nie powinien on rezygnować z tego co zaplanował, lub rozpoczynać pracy jedynie z ogólną ideą rzucenia jakiegoś tam czaru.
Podczas okresu praktykowania technik Liber KKK, mag może być zmuszonym bronić się przed rezultatami swych własnych pomyłek i wrogich wpływów psychicznych. Może także musieć często regenerować swe zdrowie i moce psychiczne. Dla tych celów doskonale nadaje się Gnostycki Ryt Dewokacji. Z praktycznego punktu widzenia jest on zgrabną i potężną techniką Rytualnego Zaklinania wyżej wymienionych potrzeb. Może być on używany powszechnie podczas pracy, przede wszystkim jako preludium i zakończenie każdej z pierwszych pietnastu technik.
Magyia Poziomu Czarnoksięskiego
Techniki od Pierwszej do Piątej
Czarnoksięstwo opiera się przede wszystkim na wykorzystaniu psychicznych powiązań między fizycznymi fenomenami, i jedynie w drugorzędnym stopniu na nawiązaniu takiego powiązania między nimi a umysłem. Każda z technik tu wykonywanych wymaga użycia fizycznych instrumentów które mogą być wykorzystane ponownie na wyższych poziomach. Jest bardzo pożądanym, by mag wykonał je samodzielnie. W ostateczności może on zaadaptować do swych celów istniejące przedmioty jeśli są one bardzo dla niego znaczące, unikalne artefakty, obiekty przez niego tylko zaprojektowane, bądź zdobyte w dziwny lub znaczący sposób. Nie jest przypadkiem że czarnoksięstwo przypomina często pewne dziecięce schematy zachowań. Dzieci często wykazują naturalną znajomość prostych zasad magyi, nawet jeśli brak im wytrwałości i woli by zmusić ją do działania. Dorosły mag usiłuje odzyskać tą dziecięcą wyobraźnię, elastyczność i myślenie życzeniowe, i zamienić ją w coś o realnej mocy.
Technika Pierwsza - Ewokacja Czarnoksięska
Mag tworzy samodzielnie fetysz-fizyczną reprezentację istoty, rzeźbiąc, lepiąc bądź montując ją. Jest ona generalnie przeznaczona do przyciągania powodzenia, chronienia przez odpędzanie pecha i służenia jako rezerwuar mocy dla maga. Zwykle nadaje się jej formę przypominającą jakiś rodzaj żyjących bądź chimerycznych istot, mającą sugerować jej funkcję. Jeśli zaś przypomina z grubsza ludzką sylwetkę, wówczas zwie się ją Homunkulusem. Może zawierać części ciała maga lub być nacierana jego krwią czy seksualnymi fluidami. Mag traktuje fetysz jak żywą istotę, karmi ją, rozmawia z nią, nakazuje jej wykorzystać swe wpływy dla zapewnienia mu powodzenia i przenosić je na niego przy krytycznych zleceniach. Niektórzy magowie wolą tworzyć dwa fetysze, jeden dla narzucania swej woli, drugi dla przynoszenia wiedzy i informacji.
Technika Druga - Dywinacja Czarnoksięska
Mag przygotowuje sobie prosty model wszechświata jako dywinacyjne narzędzie. Zestaw Runicznych Kamieni jest tu idealny. Ten czysto zachodni system jest użyteczny na każdym poziomie, podczas gdy I Ching czy Tarot mogą okazać się zbyt złożone do praktykowania na poziomach Szamańskich bez poddania ich jakimś znaczącym przeróbkom. Mag powinien praktykować dywinację tak dla generalnych trendów jak i odpowiedzi na konkretne pytania. Elementy dywinacyjnego narzędzia winny być postrzegane jako mające dość bezpośrednie powiązanie z częściami rzeczywistości które reprezentują, zaś procedury losowania czy tasowania uważane za lustrzane odbicie procesów wyboru stosowanych przez Fortunę. Aktywność i złożoność dywinacyjna powinna być doprowadzona do częstotliwości która nie utrudniałaby zapamiętania i wdrożenia odpowiedzi. Słuszne jest zasięganie rady wyroczni w kwestiach, które mogą potwierdzić bądź obalić jej słowa w relatywnie krótkim czasie.
Technika Trzecia - Czarnoksięskie Zaklinanie
Dla rozpoczęcia praktyk trzeciej techniki mag musi zdobyć lub przygotować sobie rozmaite narzędzia, z których najważniejszą jest magyiczna broń do zaklinania. Najlepiej się ku temu nadaje niewielka różdżka lub nóż. Należy ją wykorzystywać w Gnostyckim Rycie Dewokacji dla zakreślania pentagramów. Prócz tego pomocną może się okazać bryłka plasteliny lub innego plastycznego materiału, rozmiarów mniej więcej pięści. By dokonać Czarnoksięskiego Zaklinania, mag wykonuje fizyczną reprezentację swej woli i pragnień, używając przy tym, tam gdzie tylko jest to możliwe swej magyicznej broni. Tego typu zaklinań powinien on dokonywać od jednego do kilku razy tygodniowo. Jak zawsze jego celem winno być wpłynięcie na bieg zdarzeń, zanim natura podejmie już swe decyzje; nie należy też zbytnio naciskać na nią, poprzez zaklinanie wysoce nieprawdopodobnych zdarzeń.
Technika Czwarta - Czarnoksięska Inwokacja
Celem czwartej z technik jest doprowadzenie do radykalnych zmian w zachowaniu maga poprzez czasową zmianę jego otoczenia. Nie istnieją żadne ograniczenia różnorodności doświadczeń jakie mag może pragnąć dla siebie zaaranżować. Może on np. po przeprowadzeniu dokładnych badań środowiskowych przenieść się w przebraniu do zupełnie obcego dla siebie miejsca i zacząć odgrywać zupełnie nową społeczną rolę. Alternatywnie, może on przystroić swą świątynię i siebie tak by doświadczyć przez chwilę bycia starożytnym egipskim bogiem. W Czarnoksięskiej Inwokacji mag testuje do granic możliwości umiejętność stworzenia narzuconej przez siebie zmiany, poprzez przekształcanie środowiska i swego zachowania.
Technika Piąta - Czarnoksięska Iluminacja
W praktykach Iluminacji celem maga jest dokonanie samoudoskonalenia w pewien precyjnie zdefiniowany i specyficzny sposób. Chwalebne plany duchowego oświecenia winny być bowiem odrzucone na rzecz zidentyfikowania i przezwyciężenia bardziej oczywistych słabości i wzmocnienia swych atutów. Dla praktyki Iluminacji mag tworzy pewien obiekt mający reprezentować jego wewnętrzną podróż jako całość. Z technicznego punktu widzenia nosi on nazwę "lampy", choć może mieć formę dowolną - od pierścienia do mandali. "Lampa" ta jest używana jako świadek wobec którego składa się różnorodne przysięgi i deklaruje rozwiązania. Zostają one następnie włączone w zdobnictwo "lampy". Mag może być zmuszony do przeprowadzania wielu uzupełniających aktów inwokacji, zaklinania, dywinacji, a nawet ewokacji dla poczynienia postępów w dziele iluminacji. Nie jest niczym niezwykłym niszczenie i odbudowywanie w jej trakcie całej "lampy".
Magyia Poziomu Szamańskiego
Techniki od Szóstej do Dziesiątej
Szamanizm opiera się na wykorzystaniu odmiennych stanów świadomości w których aktywna wizualizacja jak i pasywne poszukiwanie wizji mogą najłatwiej wystąpić. Najłatwiejsze i najbezpieczniejsze z nich do wykorzystania są te, które zachodzą na pograniczu snu, w marzeniach i lekkich transach niesionych przez ciche medytacje. Każda metoda osiągania Gnozy winna być dopasowana do osobistych preferencji, jednak w początkowych ćwiczeniach mądrze jest unikać pewnych niebezpiecznych i ekstatycznych praktyk w których łatwo utracić jest kontrolę. Generalnie zalecane jest pogłębianie transu przez koncentrację na wizualizacjach i wizjach niż przez wcześniejsze sięganie do technik ekstremalnej Gnozy. W Szamanizmie mag usiłuje odkryć i ustanowić powiązania między swymi umysłowymi wyobrażeniami i zewnętrznymi zjawiskami. Wizje często przenoszone są w symbolicznym języku, w którym choroby mogą przybrać kształt np. owadów lub nienawistnych zwierząt, zaś lęki lub pragnienia ujawnić się jako duchy. Mag winien więc operować na tych obrazach w sposób w jaki się prezentują, dewokując lub inwokując owe formy siłami swej wizualizacji, i interpretując ich fizyczne znaczenie wówczas kiedy jest to konieczne. Szamanizm dąży w ten sposób do wielkiej różnorodności praktyk, w których mag zaczyna rozumieć syntetyzujące symbole obszary swej świadomości.
Technika Szósta - Ewokacja Szamańska
W praktyce tej mag dąży do stworzenia wizji istoty, którą zmusi do zrealizowania swej woli. Często okazuje się być pomocnym praktykowanie ze zwizualizowanymi formami stworzeń używanych w ewokacji czarnoksięskiej, aczkolwiek nie jest to regułą. Generalnie, istoty te używane są do zachęcenia pożądanych wydarzeń do zmaterializowania, lub do odnalezienia specyficznych informacji w sytuacjach, które są zbyt złożone by wykorzystać proste zaklęcia lub dywinacje. Istoty te działają jak semiinteligentne zaklęcia o ograniczonym zakresie niezależnego działania. Mag dąży do zbudowania silnego związku z istotami jakie przywołał, aż do czasu gdy zaczną one wywierać realne efekty na fizycznym świecie. Wiele doskonałych operacji można przeprowadzić poprzez kontaktowanie się z nimi na poziomie snów.
Technika Siódma - Dywinacja Szamańska
W Szamaniźmie dywinację stanowią wizyjne podróże podejmowane dla odpowiedzenia na poszczególne pytania. Jednak tradycyjne określenie "podróż wizyjna" winno być rozumiane w szerokim sensie, tak by włączyć w nią odpowiedzi uzyskane na każdy sposób, czy to poprzez wyimaginowane głosy, doznania zmysłowe, czy jeszcze inaczej. Generalnie mag stara się skoncentrować na swym pytaniu, a następnie przejść w stan marzenia, pół-snu czy transu, i następnie wyzwolić w sobie napływ obrazów, głosów i innych doznań. Można spróbować przystąpić do całkowicie nieskrępowanej wizji, można tez spróbować nadać jej jakąś strukturę poprzez wyszukiwanie specjalnych w niej symboli, szczególnie tych wykorzystywanych w dywinacji czarnoksięskiej.
Technika Ósma - Szamańskie Zaklinanie
CONJURATION EIGHT- SHAMANIC ENCHANTMENT
In Shamanic Enchantment the magician seeks to impress his will upon the world by a direct or symbolic visualization of his desire. Thus whilst in his chosen form of trance he summons up an image of the target phenomena and visualizes his desire coming to pass. The magician will often find it helpful to visualize himself in the spirit vision traveling to the person or situation he wishes to influence. He then visualizes an imaginative enactment during which the situation or the person's behavior changes to fit his desire. It is not unusual for the visualization to become somewhat symbolic or distorted or colored by the magician's imagination. In general these distractions should be banished by greater concentration on the desired visualization. However, if they are persistent they may reveal some knowledge about the target or the magician's relationship to it which he can use to improve his enchantment. For example, if a target person repeatedly appears to have some kind of aura or animal form in a vision it is often best to work ones visualization directly upon this. Similarly, if a target situation seems to have some kind of characteristic vibration or "feel" about it in the spirit vision then the magician will often succeed by spirit vision then the magician will often succeed by working his magic upon a visualization of this rather than of the actual substance of the situation.
CONJURATION NINE- SHAMANIC INVOCATION
In Shamanic Invocation the magician draws knowledge and power from Atavisms, normally animal atavisms. A number of ingenious explanations exist as to why such experiences are possible. The human genetic code contains a huge amount of apparently unused information. Much of this must relate to our evolutionary history. The human brain has developed by a process of accretion rather than by complete modification. The older parts of our brain contain circuits and programs identical with those in other animals. Some magicians consider that the psychic part of humans is built up from the psychic debris of many past beings including animals, in much the same way as the physical body is. Others consider that the collective psyches of the various animal species is available to them telepathically
To perform Shamanic Invocation the magician strives from some kind of possession by an animal atavism. The selection of a particular animal form is a very person matter. It may be that the magician has had some affinity with a particular animal since childhood, or has some characteristic, physical or mental, which suggests an animal, or it may be that an intuition builds up or that a sudden visionary revelation occurs. To develop the invocation the magician should try to visualize himself in animal form whilst in trance and even to project himself in astral travel as an animal. It is often useful to physically act out the behavior of the animal in a suitable environment. With practice, varying degrees of split consciousness can be achieved in which it is possible for the magician to interrogate his atavism upon matters it understands and to ask it to provide him with such of its powers as his physical or astral bodies can support.
CONJURATION TEN- SHAMANIC ILLUMINATION
The so called medicine journey of Shamanic Illumination is a quest for self knowledge, self renewal or self improvement. It can take many forms. Traditionally it often takes the form of a death and rebirth experience in which the magician visualizes his own death and dismemberment of his body followed by a rebuilding of his body and "spirit" and a rebirth. Sometimes this process is accompanied by physical privations such as sleeplessness, fasting and pain to deepen trance. Another method is to conduct a series of visionary journeys summoning up the so called "spirits" of natural phenomena, animals, plants and stones and asking them to yield knowledge. The simplest method of all is to retire for some days to a wild and secluded place far from the habitations of men and there to conduct a complete review of one's life up to that point, and also of one's future expectations.
Conjurations Eleven to Fifteen - Ritual Magic
In ritual magic, the physical use of magical instruments is combined with altered states of consciousness in a series of structured ceremonies. You, the magician, also begin to incorporate certain magical theories into the design of your work to make it more precise and effective. In particular, you should seek to broaden your use of trance by using various techniques of gnosis. This has the effect of bringing the unconscious parts of the mind, which actually do the magic, more fully into play. In ritual magic, considerable use is made of various systems of symbolic correspondence, analogical thinking, and sigils. These are used to communicate with the unconscious and to preoccupy the conscious mind while magic is being worked. Ritual magic is always structured as an indirect approach to desire on the conscious level. The ritual magician never works with a direct representation or visualization of what he or she wants, but rather with some sigil or symbolic analogy which in a gnostic state stimulates actual desire in the unconscious.
Conjuration Eleven - Ritual Evocation
For ritual evocation, magicians may choose to continue using the entity forms employed in the sorcery or shamanic levels or may wish to experiment with traditional forms from the classical grimoires of spirits. Alternatively they may attempt to build up their own entity forms. Tradition has it that a magician should not seek to maintain more than four entities at the same time, and in practice this seems a good rule of thumb. In ritual evocation a material basis is always used even if this is merely a graphic sigil on paper. In the initial evocations, the magician builds up a strong visualized image of the entity using full gnosis. In subsequent evocations, you address various commands and directions to the material basis of the entity or else seek to receive information from it. The material basis should be handled ritually and while in a gnostic state whenever possible. When not in use, it should be concealed.
Conjuration Twelve - Ritual Divination
In ritual divination some kind of physical instrument is manipulated to give a symbolic or analogical answer while in a state of gnosis. Deep states of gnosis tend to preclude the use of complex divinatory instruments such as the Kabbala or I Ching for many people. Others may find that very simple systems such as bone casting tend to yield too little information for this kind of work, while systems of intermediate complexity such as runes, tarot or occidental geomancy are often most useful. Before the divination, the magician should ritually charge the divinatory instrument with a sigil or analogical representation of the question. The divinatory selection is then made under gnosis. The interpretation may be made under gnosis also or on return to ordinary consciousness.
Conjuration Thirteen - Ritual Enchantment
For ritual enchantment, the magician may well choose to use the special instrument of enchantment from the sorcery level work, unless particularly inspired to create a better tool. The instrument of enchantment or "magical weapon" is used to trace sigils in the air, and also where possible in the manufacture and manipulation of various spells. All ritual enchantments depend upon the use of some kind of spell to occupy and bypass the conscious mind and bring the more powerful unconscious into action. A spell can consist of virtually anything from the manufacture and consecration of a sigil, to the manipulation of wax images, or a ritual enactment of some analogy of desire. In all cases, the magician must use gnosis and concentration upon the spell itself, rather than the desire it represents to work effective enchantments.
Conjuration Fourteen - Ritual Invocation
In ritual invocation, you, the magician seek to saturate your senses with experiences corresponding to, or symbolic of, some particular quality you wish to invoke. Thus you may dress your temple and person with colors, smells, symbols, numbers, stones, plants, metals, and sounds corresponding to that which is to be invoked. You also adapt your behaviour, thoughts, and visualizations while in gnosis in an attempt to become possessed by what you invoke. In practice, the classical god-forms are frequently used as the pagan pantheons offer a spectrum of qualities resuming the whole of psychology. You should not confine yourself to invoking only those qualities for which you have a personal sympathy. Any particularly successful invocation should be followed by an invocation of quite different qualities at some later time. A thorough program of ritual invocation should encompass success with at least five completely different invocations.
Conjuration Fifteen - Ritual Illumination
In Ritual Illumination the magician applies various ritual acts of divination, enchantment, evocation and invocation to himself for self improvement. As with all acts of illumination the changes attempted should be specific rather than vague and general. The magician may find it useful to prepare a more elaborate "lamp" perhaps in the form of a mandala representing his self or soul for this conjuration. One effect of ritual illumination is often to force the magician to choose between Atman and Anatta. If he works within the paradigm of Anatta, the hypothesis of no-soul, then illumination is a matter of the addition or the deletion of certain patterns of thought and behaviour. If the magician works within the paradigm of Atman, the doctrine of personal soul, or Holy Guardian Angel, then he faces a more complex, dangerous and confusing situation. If a personal soul is presumed to exist but without a true will then the atman magician can proceed as if he were an Anattaist. If a true will is presumed to exist then the conjuration must be directed towards its discovery and implementation. The author has avoided treading too far along this path but has observed the process go spectacularly wrong in numerous cases. Those who wish to attempt it are counselled to avoid accepting as true will, anything which conflicts radically with ordinary commonsense or "lower will", as it is disparity called in this paradigm.
Conjurations Sixteen to Twenty - Astral Magic
Astral Magic is Ritual Magic performed entirely on the plane of visualisation and imagination. Unlike Shamanic Magic where a fairly free form use of images and visions is explored, this magic requires the precise and accurate visualisation of an internal landscape. In this landscape the magician carries out processes designed to bring him knowledge of the ordinary world or to change the world or himself. Astral Magic has to be approached with at least as much preparation and effort as it put into ritual magic or else it can tend to become a brief series of excursions around the imagination to little magical effect. Properly performed, it can be a source of extraordinary power and it has the advantage of requiring no physical equipment. Astral Magic is usually begun in some quiet secluded place whilst the magician is comfortably seated or couched with closed eyes. There may be few outward signs that anything is happening apart from perhaps a variation in breathing rates or posture or facial expressions as the magician enters gnosis.
To prepare for Astral Magic a temple or series of temples needs to be erected on the plane of visualised imagination. Such temples can take any convenient form although some magicians prefer to work with an exact simulacrum of their physical temple. The astral temple is visualised in fine detail and should contain all the equipment required for ritual or at least cupboards where any required instruments can be found. Any objects visualised into the temple shold always remain there for subsequent inspection unless specifically dissolved or removed. The most important object in the temple is the magician's image of himself working in it. At first it may seem that he is merely manipulating a puppet of himself in the temple but with persistence this should give way to a feeling of actually being there.
Before beginning Astral Magic proper, the required temple and instruments together with an image of the magician moving about in it should be built up by a repeated series of visualisations until all the details are perfect. Only when this is complete should the magician begin to use the temple. Each conjuration that is performed should be planned in advance with the same attention to detail as in Ritual Magic. The various acts of astral evocation, divination, enchantment, invocation and illumination take on a similar general form to the acts of Ritual Magic which the magician adapts for astral work.
Conjurations Twenty One to Twenty Five - High Magic
All the techniques of magic are really just so many ways of tricking some indefinable parts of ourselves into performing magic. The universe is basically a magical structure and we are all capable of magic. The really useful theories of magic are those which explain why magic tends to work so erratically and why we have such enormous inhibitions about believing in it, making it work, and recognising that it has worked. It is as if the universe has cast a spell upon us to convince us we are not magicians. However, this spell is rather a playful cosmic joke. The universe challenges us to shatter the illusion by leaving a few cracks in it.
No details are presented for the five conjurations of High Magic, nor can they be given, the reader is referred back to the remarks made on them in the introduction. The magician must rely on the momentum of his work in sorcery, shamanism, ritual and astral magics to carry him into the domain of high magic where he evolves his own tricks and empty handed techniques for spontaneously liberating the chaotic creativity within.
KAOS KERAUNOS KYBERNETOS
Krąg Adeptów Pioruna KOI
Ewokacja Czarnoksięska
93! 23!
Bicykl natarl na tricykl. Piate kolo u wozu niesie nam objawienie.
Krag Adeptow Pioruna zaczyna dzis o godz 21:30.
Technika Pierwsza - Ewokacja Czarnoksieska - patrz Liber KKK
Propozycja praktyki
0* Przygotowac sobie diariusz zatytulowany Liber KKK. Zapisac w nim date,
czas, swoj stan psychiczny i fizyczny... (dobrze by byl to segregator z
ktorego mozna swobodnie wyrywac kartki)
1* Dokladnie oczyscic pomieszczenie w ktorym bedzie sie dzialac, usunac
wszystkie zbedne klamoty z polek, przewietrzyc wszystko...
2* Zalozyc lekkie, powiewne szatki, ktore od tej pory beda wykorzystywane
wylacznie do praktyk. (ja uzywac bede mojego stroju do kung-fu)
3* Stanac posrodku miejsca praktyki, oglosic cos w stylu: uznaje Swiatynie
Czarnoksieznika za Otwarta w Imie (wstawic swych ulubionych Bogow) (ja
bede uzywal Eris i Bafometa)
4* Odprawic Zakonny Dewokacyjny Rytual Pentagramu, nastepnie zasiasc
posrodku z przygotowanymi do praktyki materialami i narzedziami...
5* teraz przygotowac magyiczna bron: najlepiej sztylet badz noz: niech
znajda sie na jego rekojesci osobiste glify, chaosfery etc.
usiasc w padmasanie, umiescic nad nim swa prawa reke, dlonia ku ziemi, i wypowiedziec:
Ke - A Ba.be Sa Ge.ra.a A U.ge.a.re Sa Ro.ar A O.ma.o.ess I.o.i.a.da O.el E.o.e Ne O.i
(Moca Ksiezyca i Sila Slonca, w Imie Tego Ktory Zyje Na Wieki, Czynie
Swietym Ten)
Na.pe.ta (Sztylet)
Przeplyw energii: od Sahasrary, przez Ajna, Visuddha, Anahata, splywa do
reki... otacza sztylet...
6* Skoncentrowac sie na naplywajacych wizjach: zanotowac je w diariuszu.
7* Przemyslec dokladnie tresc swego pragnienia. Niech bedzie to dosc
ogolna sentencja typu: zyskalem wielkie powodzenie w pracy....
8* Stworzyc jego glif i mantre
9* Wziac bryle plasteliny, modeliny, gliny - czegos z czego by latwo
ulepic figurke... wykonac nad nia taka sama ewokacje jak nad sztyletem,
tyle ze zamiast Na.pe.ta uzyc wibracji: Sa.gaa
10* Z poswieconego materialu przygotowac figurke bostwa, demona, zwierzecia...
co komu pasuje... niech to bedzie istota adekwatna do pragnienia. Niech
w jej formie znajdzie sie dysk, na ktorym bedzie wyryty glif waszego
pragnienia (osobiscie robie figurke Boga Tota, trzymajacego w dloniach
solarny dysk z mym glifem). Niech przy jej robieniu jak najczesciej
bedzie uzywany uswiecony sztylet.
11* Nadanie servitorowi zycia: niech figurka zostanie natarta waszymi
zyciowymi fluidami... OV wydaje sie byc najlepszy, mozna w ten sposob
uznac je za swe magyiczne dziecko. Nastepnie zlozyc dlonie w mudre Sotoishi
In, Zewnetrzny Znak Lwa (przelozyc palce wskazujace pomiedzy palce srodkowe
i serdeczne, zlapac je palcami srodkowymi. Pozostale palce sa wyprostowane
i zlozone ze soba. Wizualizujac glif plonacy wewnatrz figurki wibrowac
swa mantre do chwili calkowitego sie w niej zatopienia.
12* usadzic servitora na podwyzszeniu jakiegos oltarzyka, zapalic mu
kadzidelko, zaczac jak najpowazniej z nim rozmawiac, nakazujac mu zrealizowac
juz bardziej szczegolowe pragnienie, zwiazane oczywiscie z oryginalnym.
(typu: szef juz sie mnie nie czepia :))
13* przeprowadzic Zakonny Dewokacyjny Rytual Pentagramu
14* Oglosic: Uznaje Swiatynie Czarnoksieznika za zamknieta. Chwala i
czesc (ulubionym bogom)
15* odstawic servitora w bezpieczne, zaciszne miejsce.
16* Zapisac szczegoly praktyki w diariuszu...
Przez nastepne kilka dni poswiecac wolny czas praktyk Liber KKK na nawiazanie
psychicznego kontaktu z servitorem. Trzeba traktowac go jak zywa istote,
dawac odrobinki jedzenia i picia... Pomocna w rozmowach z nim bedzie
mudra Naibakuken In (Wewnetrznie zwinieta piesc) - robimy ja przeplatajac
ze soba i laczac opuszkami wszystkie palce, tak aby zostaly zamkniete we
wnetrzu dloni.
Oczywista jest chyba koniecznosc pilnowania swych snow - niech i one
beda odnotowywane.
Jesli praktyka przyniesie dostrzegalne i pozadane zmiany, opisac wszystko
dokladnie w diariuszu. Jesli nie bedzie zadnych - usunac z niego wszelkie
zapiski. Byc uczciwym wobec siebie. Byc moze magya w ogole nie istnieje
:)=
Po osiagnieciu swych celow, pogrzebac swego servitora w sposob, jaki
opisze w nastepnym poscie
Pozdrawiam, i zycze owocnych praktyk.
* Some say the gods are just a myth *
Well, guess who I've been dancing with?
The Great God Pan is alive
* *
Fr. Adam at-Tawhid, KOI Master ov Ceremony
Ewokacja Czarnoksieska:
Pogrzeb Chao Idola
93! 23!
Tricykl przescignal bicykl; co trzy kola to nie dwa?
Zamkniecie Techniki Pierwszej - Ewokacji Czarnoksieskiej
Propozycja praktyki
0* Spisac w diariuszu Liber KKK wszystkie zwiazane z waszym pierwotnym
pragnieniem pozytywne zjawiska, ktore zamanifestowaly sie po uaktywnieniu
idola (chaos servitora)
1* Po oczyszczeniu sie, zalozyc rytualne szaty
2* Zadeklarowac Otwarcie swiatyni.
- doswiadczenia z dotychczasowej praktyki:odkrylem gleboka radosc
z Otwarcia slowami:'NIC NIE JEST PRAWDZIWE A WSZYSTKO JEST DOZWOLONE.
UZNAJE SWIATYNIE CZARNOKSIEZNIKA ZA OTWARTA W IMIE:...'
3* Odprawic Zakonny Dewokacyjny Rytual Pentagramu, nastepnie zasiasc
posrodku z przygotowanym sztyletem, niewielka, 23x23 :)) cm plachta
czarnego materialu i pewna iloscia niewielkich czekoladek.
4* Ujac figurke idola w dlonie, i powtarzajac oryginalnie uzyta przy
jego ozywaniu mantre do tylu, na oltarzu uswieconym sztyletem rozlozyc go
na kawalki: jesli byl np. homonkulusem, odlaczyc glowe i konczyny od
tulowia...
5* Nastepnie zwizualizowac jak poszczegolne kawalki zamieniaja sie w
kulki swiatla; niech kazda kulka przeniknie w czekoladke.
6* Rozgniatajac dlonmi czesci 'ciala' idola, zjadac czekoladki, przy
kazdej mowiac: Z UMYSLU MEGO POWSTALES; W UMYSL MOJ POWRACASZ; TWOJA MOC
MOJA MOCA; TWOJA OPIEKA WIECZNA OPIEKA.
7* Po zjedzeniu wszystkich czekoladek, z chaoidola winna pozostac zgrabna
kulka plastelinki; czy czegos tam :)
9* Zadeklarowac Zamkniecie Swiatyni.
- doswiadczenia z dotychczasowej praktyki:
odkrylem jako skuteczna i atrakcyjna formule: 'WSZYSTKO JEST PRAWDZIWE I
NIC NIE JEST DOZWOLONE. UZNAJE SWIATYNIE CZARNOKSIEZNIKA ZA ZAMKNIETA W
IMIE....'
10* Wybuchnac gromkim smiechem
11* Spisac szczegoly w diariuszu
---------------------------------------------------------------
Uwagi do Techniki kreacji chaoidola. Osobiscie odczulem niewlasciwosc
robienia GRP pod koniec tego rytualu. Lepiej jest, przynajmniej dla mnie,
zadeklarowac zamkniecie swiatyni, a POTEM wybuchnac gromkim smiechem.
Czekam na uwagi, spostrzezenia, informacje o osiagnietych (lub nie)
rezultatach;
Informuje tez jako koordynator KAP, ze Technika Pierwsza bedzie cwiczona
mniej wiecej do konca grudnia.
Chcialbym aby na grudniowym konwencie sylwestrowym KAPisci wspolnie,
korzystajac ze swych doswiadczen skonstruowali Totem Zakonny.
Ewokacja Czarnoksieska:
Kreacja Zakonnego Egregora
3.56995...
Do wciaz zaangazowanych w projekt KAP:
Na najblizszym - czyli prawdopodobnie styczniowym konwencie KOI dobrze by
bylo stworzyc
totemicznego egregora dla naszego Zakonu, korzystajac z technik jakie
opracowalismy sobie
podczas fazy I.1 Liber KKK.
Winien on sluzyc jako rezerwuar psychicznej energii dla wszystkich czlonkow
Zakonu i straznik naszego powodzenia, broniacy nas przed atakami wszelkich
wrogich sil.
Oczekuje wiec propozycji (i to od wszystkich zakonnikow):
1.Imienia tej istoty,
2.Postaci materialnej,
3.Wszelakich skojarzen,
4.Przebiegu rytualu jej kreacji
5.Przechowywania Totemu...
Moje uwagi do:
1. doprawdy nie mam zadnego pomyslu; imie powinno byc jednak IMHO
wrzynajace sie w pamiec, dzwieczne i piekne.
2. myslalem o czyms w stylu rogatego weza owijajacego sie wokol klody
(mialem znaczacy wizyjny sen z takim stworzonkiem :))... czy jest wsrod nas
ktos potrafiacy ladnie rzezbic w drewnie?
3. skojarzenia? przede wszystkim korespondencja z Uranosem, bogiem
WoliDoByciaMagiem (tm), mroczna strona psyche z ktorej wyplywaja pierwotne
sily.
Shubb-Niggurath? takie luzne skojarzenie tez... zgodnie z Mythos,
gwarantowala ona swym wyznawcom Wspaniale Zniwa (tm), co w kontekscie
odprawiania przez nas Rytu Zniw moze miec ekstra znaczenie. A krew jej na
ofiary zawsze mozna zalatwic :) jakas qra moze sie zawsze znalezc :)
4. to powinno byc cos dlugiego, z wieloma aktywnymi uczestnikami,
wyzwalajacymi wiele roznych rodzajow gnozy; przydaloby sie dwoch Operatorow
Ceremonii, ewokujacych dwoista nature totemu.
5. myslalem by pod koniec kazdego konwentu losowo wybierac osobe ktora
zabierze na dany miesiac totem do swego domu i otoczy go ochrona.
Oczywiscie musialby byc on przez nia przywieziony na konwent nastepny do
wymiany...
oczekuje konkretnych i ciekawych propozycji;
0.2141693
LIBER MMM
Skrypt Inicjacyjny
3* IOT
Liber MMM
Kurs ten jest ćwiczeniem w dyscyplinach magicznego transu, formy kontroli umysłu zbliżonej do jogi, osobistej metamorfozy i podstawowych technik magii. Osiągnięcie sukcesu w tych technikach jest wymogiem jakiegokolwiek postępu ku wtajemniczeniu 3*.
Dziennik magiczny jest najistotniejszym i najmocniejszym narzędziem maga. Powinien być wystarczająco pojemny, by mieścić jedną stronę dziennie. Uczniowie powinni zapisywać czas, trwanie i stopień sukcesu przedsięwziętej praktyki. Powinni czynić notatki na temat czynników środowiskowych towarzyszących pracy.
KONTROLA UMYSŁU
Ażeby magia działała skutecznie, potrzeba wytworzyć w sobie uważność, póki umysł nie będzie w stanie dostąpić transu. Dokonuje się tego poprzez kolejne fazy : całkowitą nieporuszalność ciała, regulację oddychania, przerwanie myśli, koncentrację na dźwięku, koncentrację na przedmiotach i koncentrację na wyobrażeniach umysłu.
Nieporuszoność
Przybierz jak najbardziej wygodną pozycję ciała i staraj się w niej pozostać jak najdłużej. Staraj się w ogóle nie mrugać ani nie poruszać językiem, palcami i innymi częściami ciała. Nie pozwól, by umysł dał się ponieść biegowi myśli i raczej obserwuj siebie biernie. To, co wydawało się wygodną pozycją, może się stać udręką, lecz nie zważaj na to! Zagospodaruj sobie trochę czasu dziennie na tą praktykę, a potem wykonuj ją kiedykolwiek nadarzy się ku temu okazja.
Zapisuj rezultaty w dzienniku magicznym. Nie należy spocząć na mniej niż pięciu minutach. Gdy już się osiągnie piętnaście minut, należy przejść do regulacji oddychania.
Oddychanie
Pozostań w bezruchu, jeśli to możliwe, i rozpocznij z rozwagą spowalniać i pogłębiać oddychanie. Celem tej praktyki jest całkowite wykorzystanie możliwości płuc bez wysilania i napinania mięśni. Pomiędzy wydechem i wdechem można trzymać opróżnione lub wypełnione płuca po to, by wydłużyć cykl. Istotne jest, aby umysł całkowicie skupił się na cyklu oddychania. Gdy już będzie się tak robiło przez trzydzieści minut, należy przejść do nie-myślenia.
Nie-Myślenie
Ćwiczenia w nieporuszoności i oddychaniu mogą wpłynąć pozytywnie na zdrowie, lecz nie mają żadnej innej wewnętrznej wartości poza tym, że stanowią przygotowanie do nie-myślenia, początków stanu magicznego transu. Będąc nieporuszonym i głęboko oddychając, odciągaj umysł od pojawiających się myśli. Próba dokonania tego nieuchronnie objawia, że umysł jest wściekłą nawałnicą aktywności. Jedynie przy największej determinacji można wymusić kilka sekund spokoju umysłu, a i nawet to jest tryumfem. Postaraj się zachować pełną uwagę nad pojawiającymi się myślami i wydłużać okresy całkowitej ciszy.
Podobnie jak to było z nieporuszonością fizyczną, ta nieporuszoność umysłu winna być praktykowana o ustalonym czasie oraz w chwilach bezczynności. Rezultaty powinno się zapisywać w dzienniku.
Transe Magiczne
Magia jest nauką i sztuką powodowania przemiany zgodnie z wolą. Wola tylko wtedy może się stać skuteczna magicznie, gdy umysł jest skupiony i jej nie przeszkadza. Na początku umysł musi wyćwiczyć się w skupianiu całej uwagi na jakimś zjawisku bez znaczenia. Jeśli się bowiem próbuje skupić na jakiejś upragnionej formie, efekt zostanie przerwany przez żądzę rezultatu. Egotystyczna tożsamość, lęk przed przegraną i wzajemne pragnienie nie zrealizowania pragnienia wynikające z naszej dualistycznej natury, zniszczą rezultat.
Dlatego, gdy wybiera się przedmioty koncentracji, lepiej wybrać przedmiot bez duchowego, egotystycznego, intelektualnego, emocjonalnego i utylitarnego znaczenia - po prostu rzeczy nic nie znaczące.
Koncentracja na Przedmiocie
Legenda o złym spojrzeniu wywodzi się z umiejętności czarodzieji i czarnoksiężników do martwego wpatrywania się w przestrzeń. Zdolność tą można rozwijać na każdym przedmiocie - znaku na ścianie, czymś odległym, gwieździe na niebie - na czymkolwiek. Utrzymanie wzroku na czymś bez najmniejszego mrugnięcia nawet przez kilka chwil wydaje się nadzwyczaj trudne, a jednak trzeba tak się doskonalić godzinami. Należy dać opór wszelkim próbom zwieszania wzroku z przedmiotu, wszelkim próbom myślenia o czymś innym. W końcu, dzięki tej technice będzie można wyławiać okultystyczne tajemnice z rozmaitych rzeczy, lecz nim do tego dojdzie trzeba pracować z przedmiotami bez znaczenia.
Koncentracja na Dźwięku
Ta część umysłu, w której pojawiają się werbalne myśli, podlega magicznej kontroli dzięki koncentracji na dźwięku wyobrażonym przez umysł. Wybiera się jakiś prosty dźwięk, na przykład Aum lub Om, Abrahadabra, Jod He Vau He, Aum Mani Padme Hum, Zazas Zazas, Nasatanada Zazas. Wybrany dźwięk jest wciąż powtarzany w umyśle, by zablokować inne myśli. Nie zależnie od tego, jak niewłaściwy się wydaje ten dźwięk, należy przy nim trwać. Z czasem, dźwięk zacznie się powtarzać automatycznie i może nawet się pojawić we śnie. Są to zachecające oznaki. Koncentracja na dźwięku jest kluczem do słów mocy i pewnych form rzucania zaklęć.
Koncentracja na Obrazie
Ta część umysłu, w której pojawiają się obrazowe myśli, podlega magicznej kontroli dzięki koncentracji na obrazie. Wybiera się prosty kształt jak trójkąt, koło, kwadrat, krzyż, czy gwiazda i jak najdłużej trzyma się go w oku umysłu bez rozproszenia. Jedynie największy wysiłek uczyni to możliwym do osiągnięcia. Najpierw należy postrzegać obraz z zamkniętymi oczami. Potem, można go projektować na białą płaszczyznę. Technika ta stanowi podstawę dla tworzenia sigili i niezależnych form myślowych.
Te trzy metody osiągania magicznego transu przyniosą skutki jedynie przy fanatycznej i wytrwałej determinacji. Przyniosą wysoce niespotykane i zwykle niedostępne ludzkiej świadomości zdolności, jako że wymagają nieludzkiej koncentracji. Notuj każdy dzień formalnej pracy w magicznym dzienniku i towarzyszące jej nadzwyczajne okoliczności. Niech żadna strona nie pozostanie pusta.
Metamorfoza
Transmutacja umysłu w magiczną świadomość zwana jest często Wielkim Dziełem. Posiada dalekosiężny cel, jakim jest odkrycie Prawdziwej Woli. Nawet drobniutka umiejętność zmienienia siebie jest więcej warta od władzy nad wszechświatem zewnętrznym. Metamorfoza jest ćwiczeniem w świadomym restrukturyzowaniu umysłu.
Wszelka próba reorganizowania umysłu zawiera dualizm między stanem jaki jest a jaki się pragnie. Dlatego nie da się rozwijać takie cnoty jak spontaniczność, radość, dobre samopoczucie, łaska czy wszechpotężność bez pogrążania się w konwencjonaliźmie, smutku, winie, grzechu i niemożności. Religie zbudowane są na fałszu, że można mieć jedno bez drugiego. Wysoka magia uznaje tą dualistyczną kondycję, lecz nie dba o to czy życie jest gorzkie czy słodkie. Raczej stara się osiągnąć dowolną perspektywę percepcyjną przy pomocy woli.
Każdy stan umysłu można dowolnie wybrać jako obiektywność dla transmutacji, lecz są takie, które cechują się szczególnymi zaletami. Jeden z nich jest odtrutką na niezrównoważenie i możność popadnięcia w szaleństwo w magicznym transie. Drugi się przydaje przeciw obsesji praktyk magicznych w trzeciej części. Są to :
1) Śmiech/Śmiech
2) Nie-przywiązanie/Nie-bezinteresowność
Stany te można osiągnąć w procesie medytacji. Usiłuje się wejść w położenie, w jakim się znalazło i myśli o pożądanych skutkach. Dzięki tej metodzie może powstać nowy silny nawyk umysłu.
Przyjrzyjmy się śmiechowi : jest to najmocniejsza emocja, jako że może zawierać wszystkie pozostałe od ekstazy po smutek. Nie posiada przeciwieństwa. Płacz jest jedynie niedorozwiniętą formą czyszczenia oczu oraz prośbą o pomoc, jeśli chodzi o dzieci. Śmiech jest jedyną postawą obronną we wszechświecie, która jest żartem z samego siebie.
Rzecz w tym, aby dostrzegać ten kawał nawet w neutralnych czy okropnych sytuacjach. Nie od nas zależy ocena bezguścia we wszechświecie. Staraj się o uczucie śmiechu w chwilach olśnienia i zagubienia, w tym co obojętne i bez znaczenia, w tym co przerażające i oburzające. Mimo iż na początku wydawać się to będzie wymuszone, śmiej się wewnętrznie ze wszystkiego.
Nie-przywiązanie/Nie-bezinteresowność najlepiej opisuje magiczny styl działania bez pragnienia rezultatów. Bardzo trudno jest ludziom zdecydować się na coś i robić to potem bez przyczyny. A właśnie to jest umiejętnością, która wyzwala magiczne działania. Da się to tylko osiągnąć dzięki jedno-upunktowionej świadomości. Przywiązanie pojmuje się w jego pozytywnym i negatywnym sensie, jako że awersja jest jego drugą stroną. Przywiązanie do swoich cech, osobowości, ambicji, znajomości i doświadczeń zmysłowych - jak i awersja wobec nich - okazują się ograniczać.
Z drugiej zaś strony, bardzo źle jest utracić zainteresowanie tymi sprawami, jako że konstytuują one czyjś system symboliczny czy rzeczywistość magiczną. Lepiej jest raczej delikatnie traktować czułe części swojej rzeczywistości, by przeszkodzić chciwości i nudzie. Poprzez takie zachowanie można osiągnąć wystarczającą swobodę do działania magicznego.
Obok tych dwóch medytacji jest jeszcze trzecia, bardziej aktywna, forma metamorfozy, która dotyczy codziennych nawyków. Niezależnie od tego, jak niegroźne się one wydają, nawyki w myśleniu, słowie i uczynku są kotwicą osobowości. Mag pragnie podnieść tą kotwicę i dać się ponieść morzom chaosu.
Aby ruszyć z miejsca, wybierz jakiś mniejszy nawyk czy zwyczaj i wykasuj go ze swego zachowania : równocześnie przyswój sobie na chybił trafił jakiś nowy nawyk. Twój wybór nie powinien zawierać niczego o duchowym, egocentrycznym czy uczuciowym znaczeniu, ani też nie powinieneś wybierać niczego co mogłoby się nie powieść. Zaczynając od tak drobnych kroczków, będzie cię stać prawie na wszystko.
Wszelkie prace z metamorfozą winny być zapisywane w dzienniku magicznym.
Above Abyss Access
WHEBONG HASPU NOFU
Accident Across Add
J'KOWEJRAF N'LOGL INGAZYRAS
Adept Aetheric Air
HEGOTF UZARTHE DIJOW
Alcyon Algol Alien
OHMUPIK HARCH IDAXGUB
All All gods and Almost certainly
LAXENGAB, demons are we UTHEDUS (T+),
TAUG IJACEEBO THOFAD (T-)
Almost invariably Alone Anger
UTOK FEJINGHAP HANUFAKIZ
Animal Archetype Arsenic
TUDOHXIN MUJAHNGRAB CTEGOCSECHER
As Astral Asunder
BER UJAI ACHALEZ
At Atmosphere Attack(ing)
CHO XACOJ CHANAVAAFE
Authority Away Azathoth
DINTHOQAF GERUNG BYFETH
Babalon Back Back (returned)
N'KAIGACODJACH BOFENPOCH DONGET
Banish with laughter Baphomet Battle
ANOKQUZ KANACHETA NORTA
Beam Beat (as in music) Beautiful
DIMWA ENGAU CULUKEH
Before Believe Below
JORRD AGUIKUA WOCEP
Bind Bird Black
VEXIB DUBWONG UNGOYUD
Blood Blue Body
BUGUT CHAJUK TUMPEDOCRAHAR
Bone Brain Break
BERCPIF ABHACCOOZ GEGRASACOG
Brightness Bronze Brother
EACHT BOCHNADAD VOROSHA
Burn By Calling
SHASAC ULANGULE QEDRADER
Carry Cast-off Casual
HATUNN CHEHY FECHSAEF
Cave Chains Change
ZATHINGHU ACAZE AP
Chaos Choose Circle
UDINBAK HOGA KALACAD
Clarity Close (v) Cloud
EGELJACH G'NATH TENFEMET
Coincidence Cold Come
CHAZITER CHRADERXIDAEGL RENCEB
Condemned Confusion Congeal
ROSRECA XECHOV BATHUMS
Create Creation Creature
OLOATIRVE REMAN EQUACIXOW
Cremation Crystal Cup
DAFOH KAQAXIHZ ZEGEWUV
Cursing Daemon Dagger
ACHANGKA CHILHIG DET
Danger Dare Dark matter
SAJAX NABORNA WEC
Darkness Daughter Day
KUDEX KAFESAR TANJACH
Decimal point Decrease Desire
NGECH-HOX EXLIUD QICHI
Destroy Destruction Devour
REHOHUR SUNDEGAI BEXHABDET
Diamond Die (do death) Dirt
THUBASY ETHENG HASEPH
Disclosed Dissolve Distant
BUJOB CHINGEB WIZAKUB
Divide Divided by Divining
XEBEMEK HUTAYAX SODUV
Do Do Abundance Do the Great Work
ONGO CHOBUJU CHOYOFAQUE
Dog Doom Door
QUEXIN DIBUQ NOFU
Deosil Dragon Dream
HICHAP DUXOBUM GRELLIS
Dross Drum (n) Eagle
LAVID CHEZFARAZ TAJNACHEFSO
Earth Eat Ego
NOBO BRERSINA CHAR
Elixir Enchanting End Up
DOYHAC THOVAAD CACAQAD
Engine Enrobe Entangling
NEVESA BICHEZ CHAEQAI
Enter Entire Entity
HECTIH TAUG TUVJIKAB
Entropy Entry Equilibriating
SICANGAD NOFU PADOJO
Evoking Excite Exclaim
HAVAWANG BOHUNCH KIMNOD
Excrement Experience (noun) Explain
DEAXCHAVE DAO GABREBAG
Explode Eye Face
FEATNGOJOX TUMAC, NEKOZY TARAKIM
Faceless Fade Fangs
DEPENGA ARN OXOTHEF
Fat (noun) Father Fear (do fear)
ACHAJGEFUN UGAMUJ UFOSETH
Feel Feral Fighting
BHUCOOF CHONYID BAGUNGAH
Fill Fire First
TEDADEXOG ASHARA SAJALOM
Five Flaming Flow
LYOTH HACHAR CALUTA
Fly Foolish Forget
QWETHYB WOJITJAX INGBEZOTH
Foul Found Four
CHEKADENG SIBHUMUNG CHOXAH
Free From Front
LOFO SEGWAR CAVAS
Gathering (v) Genius Assemble for a rite
ELX DAHZOO MEGEXID
God Goddess Going
VAWEJ CUDTEG TALMANA
Gravity Great Green
NOWOLE AXBIM CHINIT
Hair Happiness Happy
HOCUR ZATECH CHACAJ
Hard Harlot Hate
PUJOTHA CHABAFER CIGUUCHAK
Have, Having Appears as a cycle He
LOMUS EDUPEDO CAMVANG
Head Head (leader) Healing
DUHMZOY GRAELHOVER NOOLEY
Health Hear Heat
JUQUMAVY BEJADOZ HYP
Heaven Heisenberg's uncertainty principle
JEHABDA AFOCHAKCHUECHLEE
Hell Hidden High
DAXULABA WINGEC JACABA, PUMA
Holy Horror House
SEH ONISVAK CHADADEP
How Human Hungry
POHUTH NGOK'ZAYZ ALDOBO
Hunt I (We) Idiot
ATHAFBO FACH JECHOVOG
Illness Illuminating Imagination
FEFPIAN QYOPAL NEKOZY
Immanentize the Eschaton Impassionate
AEPALIZAGE NIMRUNG
In Incense Incidentally
BICOW CHADEGIZ CHETHECHON
Increase Indeterminate Infinite, infinity
JETOV HODLWA ULAV
Information Inner Inorganic
HUZAV CHUTHUK ACUA
Insane Intone Intuition
BAJAVAIJA GOJ JOACHABIM
Invoking Inward
LOHIXOZ, XIODELOW SOCAGI
Iron It It is done
WU CAMVANG SYCUZ
Jackal Jewel Joint
LOCBAF ZEBENGED DY
Joy Jupiter Kali
REPIX GEZMEQ MOOTROG
Knife Labrynth Lady
CHHAS PAGBEFTHOJEFOSR GESIZAL
Last Laugh Laugh (n)
GRANGNUM ERIXOTH CACHAGU
Leap Leg Life
HARBEBED QIDVIDSOX DEGAJOX
Lightness Lightning flash Like (as)
ADJCIE NGYAF ACHICHJECH
Lord Lost Loud
ERFELCOPGECHEREF ABFOV, FUBEKAXVETH HACHAXAN
Love Low Loyalty
FOUIJA CHELOZIHPA CIBIZOH
Magician Magick Magnetism
BEJVAS LEVIFITH OSAWAGA
Magus Make Mars
RITHOR OLOATIRVE RAFHAXET
Matter Maybe
CHABOSEF FOCHODOPA (T+), CHOPAZIJ (T-), ASAKE
Means Medicine Melting
ECHENGAB QINBAK XIQAD
Merciless Mercury Mercy
PAZFUGHENTH THOGUT C'HIG
Midnight Mind Mineral
HOCID AIHERA CHOFAJEM
Moon Morning is not the magician's friend
XOAC VULBUZO
Most probably Mother
UCHISPAY (T+), UVAT (T-) BOXATONG
Mountain Lion Mouth Moving
HINSIPI CHEFWENCH XINGOCDEN
Multiply Multiversum Mundane
ONGCHALAWEJ NOWIG'NG WOJ
Music Myself Mystic
BAGNGALS JAFRIX CHAL
Mystical Nadir Name
CHALAB HOCID CHAXNY
Needing Negation Neophyte
JAFMAPBEQ URGARTH QUOVUS
Neptune Never New
ALILAILY CUGOTHSA KABOTHEYA
Night Nightgaunt No, Not
TAJEED TOTERYTTS URGARTH
Nodens Non-chaoist Non-local
TYNWI NUQUELLIST NIBGOT
Non-sinister Noon Novice
HICHAP NIGUYZ QUAGOST
Now Obey Obscure
GWACHOR HAERAHOPTAH SHUD'GHA
Octarine Of Offer
OFTALA CHO ALUHAL
Offspring Old One
CAAJAXOV VAWAJEZA NAGUZ
One of the blood Orange Order
GALAFRON GORPAN FOTCHPANG
Orgasm Other Our
EVACAXIJ PETHJIG LOKEG, OXO
Ouranos Outer Outward
UNGASCAB XENCH'ZY TRESLIX
Pact member Pain Paranoia
RUZATH JAWENGOJ WABTEH
Penetrate the aether Pentacle Perception
FIACOPA ROHUD ULBANGIS
Permitted Phenomenize Phoenix
LASKU XIQUAL BAN
Planck's Constant Planet Plant
D'KYENG ANGRUH HACHACON
Pleasure Poison Policy
JORO BIHACHO CHICHMYAZEH
Polygon Positive Possession
NAJOQA TABOCH KICFAV
Poverty Power Priest
HUCOYE DINTHOQAF KADAX
Property Protect(ion) Purple
KICFAV FAGVIV OUTHI
Putrifying Pyre Quiet
CHAWABARAH FIFENG KHAFED
Rage Rain (n or v) Random
CTASHRIT THICHAZIS GYCAPORUS
Rarely Red Reject attack
VOCHOD CHIATIO JUNAWAH
Religion Remnant Render
AVORIVOR FEBACJICHAJ QIJOX
Return Revealed Rise
UBEWIC BUJOB FWOFIDAYO
Ritual Roiling Ruthless
BIMODANG HRWARJEP LOXABAA
Sadness Sane Saturn
BEJACHI BAJARUT CHUFDOX
Savage Scent Secret
ZAMTHETUS PUTESTA BECAPE
Section See Self-love
LEGFING DICOM BORVEMACS
Selves Sense of hearing Sense of sight
ZUWHABLE INGUCH DOUCK
Sense of smell Sense of tatse Sense of touch
JADELFRING BEBCHEEL CHOCHEXAIANOFO
Serpent Servant Serving
HADAKA NABAGAF BEXTEH
Servitor Set Up (v) Seven
CHICJOF PELTHVORD JONS
Sex (do sex) Shape She
EMUUL IXODEFAR CAMVANG
Side Sigil Sign
ZEWPEQ DICONGWO LOFU
Silence (Be Quiet!) Silent Simultaneous
TAXCHASI CAJEGNE JOXOBUPOQR
Sinister Six Sixth sense
MANGEIF QEBKEZ JOACHABIM
Skin Slave Slime
RICHFETAVDEDAZ N'BOH MUKADA
Small Smoke Snare
ICHECBAJ TABANEKA KOQCHACHIJ
Soft Son Sorcery
THIKUJ ZAFAQIR DUCMUNG, TAFEOBU
Speed Sphere Spider
THU MECHRAHOD XILCHINUBU
Spin (a web) Square Stand
HOZBEK HADAFNA TADMY
Star Start Stochastic
BYGUD HUT FODDABWITH
Stop Storm Strength
ROBETAYZ HECHAFTETH HONUGIC
Strong Force Struggle Subtract
THOWNAC JEE BIKIXIDIS
Suffice Sun Sword
LHEBER CHABOJ FITAR
Syringe Themselves They
CHAWGAQQED YORCHKAD DECNOTH
Thinking Thou Three
WAQUOTH LYT COOX
Thunder Time To
NGAFAMAKAL HEGLECHOJ CHO
Today Toward Transform(ation)
DEGGOT PHENGWEY NOHADZ
Treachery Tree Triangle
CHAJIT GABZ BREG'N
Trying Twisting Two
MEXRODECHAR CHANEDAR THETES
Unbridled Underneath
CHEXETROTH CHINDETSER
Unlikely Unveiled
LUDUNEO (T+), OCHUNG (T-) BUJOB
Us Usually Venus
HEFLUBESQAD INGONULC CHALUQ
Very rarely Very unlikely
NEFOXOD BAFOGA (T+), DUFASIR (T-)
Voice Vortex Wait
CICHFIP ONGOTHAWAS ZUQ
War Warp Waste (verb)
RADOVAR DOQAZ FWEE
Water We Weak Force
THALDOMA FETH SIEGONICA
Weakness Wealth Web
COPIXAHEH CIUXIQ JICHHEFT
Weird What Whatever
N'GOJAP WOKAC BHISMWAHA
Why Widdershins Will
ANGBIX MANGEIF DIBONGOF
Wolf Womb World
CADLA FOYM DURONILT
Wyrd Wyrdspeech Year
BAKUG ZAMPHALA INGFEGUVA
Yellow Yes You
CUSIG TABOCH HEV
Zenith Zero
NIGUYZ QACHOB
Klątwa Zosa: Kazanie do Hipokrytów
Automatyczne Pismo Austina Osmana Spare'a
-------------------------------------------------------------------------
Wstęp
Czyń Wolę Swą
Magyiczne prądy płyną miarowo, gdy Wielkie Koło obraca się w którą to bądź stronę, sterowane słowami mocy których źródło zostało zapomniane. Spare był obserwatorem stojącym na jego krawędziach. AGAPE Chrystusa wyczerpała już swą siłę. Pokrywa teraz wszystkie kraje niczym całun śmierci, a przecież była niegdyś lśniącym zaklęciem wyzwolenia. Pod jego płachtą skorpion narodził świadomość kostnicy. Potwory powstały i zaczęły przemierzać ziemię w maskach żywych mężczyzn i kobiet. To są właśnie hipokryci ku którym to kazanie skierowano. Pasterz kóz odnalazł się nagle w chlewie, przemawiając do świń wyrosłych na ohydnych wyziewach. Bo tam gdzie kiedyś było Kazanie na Górze, tam teraz czas na Kazanie w Śmietniku.
Zos pożarł samozadowolenie, i jego spuścizną stało się Zwątpienie. Zos ogłasza nadejście Bestii, tak jak kiedyś Jan Chrzciciel przecierał ścieżkę Chrystusowi. Tym razem jednak głowa wyroczni nie będzie serwowana na talerzu.
Nie ciesz się. Klątwa Liber L za dotykiem Saturna obróci swą melodię do wewnątrz, i stanie się trumną Duszy. Jeśli mamy coś z tego wynieść, to chyba to... że to my jesteśmy hipokrytami do których Zos przemawiał. Nie ma nadziei. Wielkie Koło obraca się bez końca. Wszystko co chcemy i co kochamy zostanie przez nie zmielone. Nic nie pozostanie.
Wola ____ Miłość
Louis Martinez (S.M.Ch.H. 353) Wiosenna Równonoc 1985 r.
-------------------------------------------------------------------------
Wrogi temu samoudręczeniu, próżnym wymówkom zwanym dewocją, Zos zaspokajał swe nawyki przemawiając głośno do swego Ja. I pewnego dnia, gdy powrócił do zwyczajnej świadomości, zdenerwował go widok zgromadzenia zainteresowanych słuchaczy - bandy przypadkowych żebraków, pariasów, alfonsów, cudzołożników, tłuściochów i wszechobecnych koszmarków jakie lęgną się na łonie cywilizacji. Jego wzburzenie było wielkie, lecz oni wciąż go dręczyli, mówiąc: MISTRZU, CHCIELIBYŚMY POZNAĆ TE RZECZY! NAUCZ NAS RELIGII!
I z niesmakiem przyglądając się temu pełnemu nadziei zgromadzeniu Wiernych, zstąpił Zos w Dolinę Styksu, uprzedzony wobec nich jako WYZNAWCÓW. I kiedy już pogodził się z sytuacją, otworzył swe w szyderstwie wykrzywione usta, mówiąc: -
O wy, których przyszłość leży w cudzych rękach! Ta poufałość jest wynikiem nie waszej, lecz mojej niemożności. Znajcie mnie jako Zosa Kóz Pasterza, zbawcę siebie samego i tych rzeczy których jeszcze nie pożałowałem. Nie przymuszeni wysłuchaliście mego monologu. Wytrzymajcie więc i mą Klątwę.
Ohydni żywiciele! Poślizgnęliście się na własnych odchodach? Pasożyty! Gdy już uczyniliście świat żałosnym, myślicie że macie jeszcze jakieś znaczenie dla Niebios?
Pożądając nauk - myślicie że uciekniecie przed bólem w gwałcie waszej ignorancji? Bowiem z tego co zasiewam, wzejść winno o wiele więcej niż niewinność! Nie pracując na żniwach mych słabości, winnem ja wasze moralnością karmione pożądania zadowolić?
Ja, który raduję się swym ciałem z niezmienną namiętnością, wolałbym raczej z wilkami biegać, niż wejść do waszych domów zarazy.
Doznanie . . Pożywianie . . . Przeżuwanie . . . . Rozmnażanie . . . ! To jest wasz życiowy cykl ślepego robala. Uczyniliście niezwykle krwawym świat jak na miłość w pożądaniu. Czyż nic się nie zmieni inaczej jak przez tą oskarżającą was dietę?
BO W NIEJ JESTEŚCIE KANIBALAMI, jakie mięso winnem więc wam dać? Gdy zeżarliście już wasze martwe ja nasączone wszelkim brudem, chcecie żerować na bogactwie mego umysłu?
W waszych konfliktach coś osiągnęliście . . . ? Wy którzy wierzycie że wasze rozmnożenie jest ostatecznością, jesteście powiewem manifestu tworzenia, ponownie powracającym do wczesnej prostoty głodu, stawania się i zrozumienia, że jeszcze was nie ma. Zmieszaliście czas z ego. A myśleliście kiedyś o tym by zaprzęgnąć spermę w SENTYMENTALNOŚĆ? Lecz wy zaprzeczacie seksualności tandentną etyką, żyjecie z rzeźni, modlicie się do jeszcze większych idiotów - tak by wszystkie rzeczy były możliwe dla was, WY KTÓRZY SAMI JESTEŚCIE NIEMOŻLIWI.
Bowiem pożądacie zbawicieli bezużytecznych dla rozkoszy.
Zaprawdę, daleko łatwiej jest wejść szaleńcowi do Nieba, niż moralnym Trędowatym. Bo jaka jest różnica między Życiem a Śmiercią? Jaka między marzeniem i rzeczywistością? Nie potraficie wyjrzeć dalej niż poza czubek własnego nosa? Wiecie o czym myślicie że wiecie na pewno? Chętnie bym zamilkł. Lecz zbyt ugodowe jest to Słońce które wzeszło by mnie ujrzeć, i me słabości płyną z niezadowolenia waszym nagabywaniem . . . . więc bądźcie przeklęci zanim wyciągniecie ze mnie nowe przeprosiny!
Przeklęci są wskrzesiciele! Czyżby była tylko dusza i ciało?
Czy nie ma niczego poza istotą? Żadnego punktu oparcia poza doświadczeniem i pożądaniem Boga niż ten skalany, żrący rój którym jesteście?
Oh, wy ulubieńcy własnych przeprosin, rechoczący między ukąszeniami! Niebiosa są obojętne na wasze zbawienie czy katastrofę. Wasze niewymyślne fałsze pozostawiły was ugorem w cudacznej zgubie! Co? I ja miałbym pomagać waszemu samooszukiwaniu się, ulepszać wasze gnijące ciała, ocalać wasze pożałowania godne apoteozy siebie samych?
Miecza cios a nie zbawienie przynoszę!
Czym wasz świniopas, choć kozy pasłem? Ma rozkosz nic nie zyskuje pośród szczurów z wyblakłymi ideami, wśród nadziei i strachów absurdalnego braku znaczenia. Nie jestem jeszcze wyczerpany sobą. Nie powinnem też skrywać obrzydzenia, bowiem w was ujrzałem waszych rodzicieli, i oznaki ohydnego pożywania się.
W tej bezwstydnej intoksykacji hipokryzją, tym pomniku małości oszustów, gdzie podziało się mistyczne sympozjum hierarchii nekromantów?
Uczciwa była Sodoma! WASZA teologia jest ściekiem mamrotań które przekształciły się w etykę. W WASZYM świecie, gdzie ignorancja i oszustwo stanowią błogość, wszystko kończy się żałośnie splamione braterską krwią.
Poszukiwacze zbawienia? Zbawienia waszego schorowanego trawienia; kulawych wierzeń: chorych pożądań. Pożyczyliście założenia i modlitwy - smród dla wszystkich zdrowych nosów!
Niewarci duszy - wasza metamorfoza jest trudem niezdrowego odrodzenia by dać siedlisko nikczemnym sentymentom, odrażającym podobieństwom, kaligraficznemu pandemonium - światu dostatku zbudowanego na chciwości. W tym jesteście wyrzutkami! Wy zamieszkujecie na hałdach gnoju; wasze chwalebne pałace są szpitalami postawionymi pośród cmentarzy. I wy jeszcze możecie swobodnie oddychać w tej diabelnej dziurze? Wy przeważacie w połowicznych pożądaniach, nagiętych perswazjach, groźbach, w obietnicach zmienionych w ohydę obelżywą prawością! Czy możecie zdać sobie sprawę z Nieba które istnieje NA ZEWNĄTRZ?
Wierząc bez obcowania jesteście fałszywi i nie znacie drogi cnoty. Bowiem nie ma cnoty w prawdzie, ni prawdy w prawości. Prawo wyłania się z niezbędności pożądań. Zepsutym jest nauczyciel, bowiem ci którzy przemawiają mają tylko zużyte słowa do dania.
Wierzcie lub bluźnijcie! Czyż nie przemawiacie spomiędzy waszych ud?
Wierzyć lub nie wierzyć - oto jest pytanie. Zaprawdę, jeśli w najmniejszym stopniu wierzycie - wasze potrzeby muszą dobrze się mieć we wszystkim. Wy jesteście jednak tym wszystkim, całą wiedzą, i być może całą waszą głupotą prowadzącą do dalszego samoudręczenia!
Wasze pragnienie? Wasze niebo? Rzeknę wam iż waszym pożądaniem jest kobieta. Waszym potencjalnym pożądaniem burdel.
Ah, wy którzy boicie się cierpieć, kto spośród was poważy się napaść na mglistych wrogów wiary, na pobożne nadzieje żołądka?
Bluźnię ja waszym przykazaniom, by prowokować i radować się waszym szczekaniem, i zgrzytaniem zębów waszych!
Wiecie czego chcecie? O co prosicie? Odróżnicie cnotę od maniakalnego mamrotania? Grzech od głupoty? Pożądający nauczyciela, któż spośród was jest wart nauczania?
Brutalnie winnem ja nauczać ewangelii samobójstwa duszy, antykoncepcji, a nie ocalenia i rozmnażania.
Głupcy! Uczyniliście najświętszą wiarę w wieczność Ego, wypełniając cel dla was nie zagubiony.
Wszystkie rzeczy rodzą się z pożądania; nogi dla ryby; skrzydła dla gada. Tak też poczęła się wasza dusza.
Słuchajcie, o szczury!
CZŁOWIEK ZAPRAGNĄŁ CZŁOWIEKA!
Wasze pożądania winny stać się ciałem, wasze marzenia rzeczywistością, i żaden strach nie powinien ich zmieniać ani na jotę.
Dlatego też prowadzę was ku przerwaniu tych inkarnacji - zboczonych bezpłciowych koszmarów, bowiem jesteście zbyt bezwartościowi by przynosić Niebiosom nową podnietę.
Odkąd jestem w tym świecie radowałem się śmiechem - gdy przypominałem sobie wartości którymi gardziłem; znaczenie mych samolubnych lęków; absurdalną pustkę nadziei; przykrą prawość zwaną Ja.
A WY?
Bez wątpienia nie są tu stosowne krwawe łzy, ni śmiech bogów.
Wy nawet nie wyglądacie jak LUDZIE, lecz jak jakiś dziwny pomiot zapomnianej cudaczności.
Zagubieni pośród iluzji zrodzonych z dualizmu - czy są to zróżnicowania jakie poczyniliście dla przyszłego istnienia, by ujeżdżało ono wasze bestialskie ja? Miliony razy się odradzaliście, i jeszcze wielokrotnie będziecie ponownie CIERPIEĆ w swej egzystencji.
Wy wywodzicie się ze wszelkiego strapienia, o żyjący pośród uczynionych przez was praw. Folgujący sobie na mej obfitości, przypadkiem nie uczyłem was poznania samych siebie? Czy w moim nadejściu zdołacie zaspokoić swój głód dobra i zła? Ja nie dążę do żadnego z nich, czego upewniam się w następstwie zdarzeń tych.
Znajcie mój cel: by być obcym dla siebie samego, wroga prawdy.
Niepewni tego w co wierzycie, polubiliście połowiczne pożądania? Lecz uwierzcie w to, służąc waszej dialektyce: -
Przyznające się wyłącznie do miłości siebie, przemówią teraz odsłony mej nienawiści. Co więcej, by odświeżyć me własne zdrowie, drwię sobie z waszych dziecinnych dygnitarzy w absurdalnych szatach moralności, i owczej wiary w pomyślną i obfitą w żarcie przyszłość!
Psy, żrące własne wymiociny! Wszyscy jesteście przeklęci! Wyrzutki, cudzołożnicy, pochlebcy, złodziejaszki, zjadacze ścierwa i lekarstw! Wydaje się wam że Niebo to szpital?
Wy nie znacie przyjemności. Śpią w was żądza, żałosna przemoc i chora moralność - jesteście bardziej żałośni niż bestie jakie hodujecie na rzeź.
Mierzisz mnie Mamono. Choroba jest częścią twego bogactwa. Po zarobieniu, nie wiesz jak się wydać.
JESTEŚCIE TYLKO DOBRYMI MORDERCAMI.
Pustym kosmosem są ci żądni prawości. Miłosiernych już nie ma. Wyginęli ci czystego serca. Potulni są rządzeni, Niebo również napawając niesmakiem. Wasze społeczeństwo jest wenerycznym barbarzyństwem. Wy zaś przedwcześnie rozwiniętymi prymitywami. W czym odnieśliście sukces prócz waszej nienawiści?
Nie ma zrozumienia w waszym świecie - tym krwawym kolażu rozmnażalni i rzeźni.
Z konieczności nienawidzicie, a swych sąsiadów kochacie przez ich pożeranie.
Prorocy przyprawiają mnie o wymioty, i winni być prześladowani. To pośmiewiska, których czyny sprostać nie mogą ich dogmatom. A przecież działanie jest sprawdzianem, więc jak w ich słowach może być coś więcej jak kłamstwa?
Miłość jest przeklęta. Wasze pożądanie jest Bogiem waszym i złorzeczeniem. Osądzeni zostaniecie wy, lub wasz apetyt.
Wokół siebie widzę wasze zgromadzenie - wciąż trzody świń. Odpychających ofiar miłosierdzia! Przekleństwo zostało wypowiedziane; bowiem narodzeni jesteście z potu i błota, i ludobójczo wychowani. I ponownie ojcowie wasi odwołają się do pomocy kobiet. Na próżno pracujecie w zgniłym Królestwie Dobra i Zła. Powiadam wam, Niebo jest katolickie - i nikt znający jedno lub drugie do niego nie wejdzie.
Przeklęci jesteście wy, którzy prześladowani będziecie za MĄ sprawę. Bowiem powiadam wam, że sam jestem całym KONWENANSEM, niewiarygodnie złym, zboczonym, i w niczym dobrym - dla was.
Ktokolwiek byłby ze mną, nie jest zbytnio mną, ni wystarczająco samym sobą.
Zos poczuł się zmęczony, lecz czując wciąż tak wielką nienawiść do nich, poniżył ich ponownie mówiąc: -
Wy robaczywe szakale! Wciąż chcielibyście ucztować na mych wymiotach? Ktokolwiek podąży za mną stanie się swym własnym wrogiem; bowiem w tym dniu moja ostateczność stanie się jego ruiną.
Idźcie pracować! Wypełnijcie ten niesmak stawania się samym sobą, odkrywania swych wierzeń i zyskiwania przez to cnoty. Niech wasze dobro będzie przypadkowe; dzięki temu unikniecie wdzięczności z jej próżną chwałą, Niebiosa strasznie mszczą się bowiem na łatwo sobie folgujących.
W waszym pożądaniu stworzenia świata, czyńcie innym jakbyście chcieli będąc wystarczająco śmiałymi.
Przybyłem by odrzucić, a nie zbawić. Nieubłaganie ku mi samemu; by zmieść prawa, by nieść spustoszenie wśród szarlatanów, znachorów, pyszałków i walczących zbawicieli z ich krzykliwymi fantasmagoriami; by pozbawić złudzeń i przebudzić każdy lęk waszych prawdziwych, drapieżnych ja.
Żyjąc w sposób godny pogardy, i czyniąc same bestialstwa, czyż tacy próżni jesteście w waszych usprawiedliwieniach, by oczekiwać od innych czegoś innego niż wasze najgorsze wyobrażenia?
Uczciwość jest niema! I wzywam was do wymordowania waszych świętych, waszych usprawiedliwień: tych napuszonych ryknięć ignorancji. Jedynie wówczas zapewnić mogę spełnienie waszego skrytego pragnienia - odpuszczenia waszych okrojonych grzechów. Zbrodni głupoty? Tak, tych grzechów przeciwko sobie.
Nie ma grzechu dla cieszących się zachwytem Niebios. Nie opierajcie się, ni nie drążcie waszego zła: płynie ono z lęku, bezsenności narodzonej z hipokryzji.
W rozkoszy Niebiosa winny łamać każde prawo nim skończy się ta Ziemia. Tak też jeśli zostanę opętany, moja dobroć ku wam będzie wulkaniczna.
Ten kto nie zna praw jest prawdziwie wolny. Konieczność i czas to konwencjonalne zjawiska.
Bez hipokryzji i strachu możecie czynić co chcecie. Ktokolwiek więc złamie przykazania lub przeżyje ich pogwałcenie osiągnie relatywizm Niebios. Bowiem póki wasza prawość nie zaniknie, nie odczujecie rozkoszy twórczej i swobodnej. Tak zaś jak jest potrzebny wasz grzech przeciw doktrynie, tak też wasza wyobraźnia niezbędna jest w przemianie.
Powiedziano bezmyślnie: "Nie zabijaj". Pośród bestii człowiek wyłącznie żyje - bestii jego własnego gatunku. Kły i szpony nie wystarczają już dla zaspokojenia apetytu. Czyż najgorsza rzeczywistość tego świata może być bardziej okrutna niż ludzkie zachowanie?
Zalecam ja waszej wrodzonej miłości do moralnych gestów by rozdzieliła fakty od marzeń.
Radujcie się! Prawodawców czeka ohydne przeznaczenie podległości wobec praw swych. To co zostało nakazane, zostanie obalone - by zrównoważyć to świadome porozumienie z hipokryzją.
Czyż możecie być samowolni? Wiara jest zapowiedzią jej herezji. Opanowani zapomnianymi pożądaniami i walczącymi o przetrwanie prawdami, staliście się ich ofiarami w ginących i powstających prawach.
Droga Niebios jest celem - niezakłóconym jak i uprzednim wobec myśli. Pożądanie, inne niż poprzez działanie nie przyniesie realizacji: dlatego też wierzcie SYMBOLICZNIE, lub z wielką ostrożnością.
Pomiędzy płonącymi tym pożądaniem mężczyzną i kobietą nie może być cudzołóstwa. Rozładujcie więc tą wielką żądzę, i kiedy osiągniecie zaspokojenie, przejdźcie ku czemuś nowemu. W tych ugrzecznionych czasach przyszło czyściej cudzołożyć chęcią niż czynem.
Nie obrażajcie swego ciała, nie bądźcie też tak głupi by pozwolić ciału obrazić was. Jak winno wam ono służyć do przekroczenia dualizmu? Niech wasza przysięga będzie zawsze najpierwszą; choć lepiej jest porozumieć się żywym działaniem niż słowem.
Ten Bóg - ten bazyliszek - jest projekcją waszych debilnych oczekiwań, waszego wstrętnego chamstwa i oszalałej próżności. Wasza miłość jest zrodzona ze strachu; lecz o wiele lepiej nienawidzieć niż dalej się okłamywać.
Uczynię waszą ścieżkę trudną. Odbieraj i rozdawaj pośród wszystkich ludzi bez różnicy.
Znam ja też waszą miłość i nienawiść. Dociekanie krwawej diety. W waszym żołądku trwa domowa wojna.
Tylko w miłości-Siebie tkwi twórcza wola.
Cóż teraz! Czy winnem ukazać mądrość w słowach? Alfabetyczne prawdy w szachrajskiej gramatyce? Nie ma wypowiedzianej prawdy która nie jest PRZESZŁOŚCIĄ - i mądrzej o niej zapomnieć.
Winnem ja nagryzmolić te chytre paradoksy szaloną kaligrafią? Słowa, same słowa! A ja istnieję w bezsłownym świecie, bez wczoraj ni jutra, bez stawania się.
Wszystko co możliwe jest do pomyślenia, rodzi się z czasu i przestrzeni. Dlatego też pluję na waszą etykę obdartusów, ogłupiałe przysłowia, bełkot kapłanów i ich majaczenia z ambon. Samo to daję wam jako bezpieczne przykazanie w waszych zaraźliwych schizmach.
Lepiej jest nie mieć niż pożyczyć. Znacznie lepiej wziąć niż żebrać. Od Pokwitania po Śmierć realizujcie swe "Ja" we wszystkim. Nie ma bowiem cnoty większej niż dobre nasycenie. Ssij wymię, a jeśli mleko będzie zsiadłe, ssij dalej. . . Ludzka natura jest najgorszą z możliwych!
Niegdyś żyłem pośród was. Dla własnej przyzwoitości zamieszkuję teraz pustkowia, jako dobrowolny wyrzutek; towarzysz kóz, daleko czystszy, daleko uczciwszy od ludzi.
W tej różnorodności zróżnicowań, trudno jest zrealizować rzeczywistość; niełatwe jest jej opróżnienie.
Ci spirytualiści są żywymi grobami. Bowiem co zgniło, winno umrzeć całkiem.
Przeklęci są ci co błagają. Bogowie wciąż są z wami. Tak więc niech ci którzy się modlą, czynią to w tej manierze: -
O Ja mój Boże, obce jest twe imię poza bluźnierstwem, bowiem jestem twym obrazoburcą. Rozrzucam twój chleb nad wodami, bowiem wystarczy mi samo me mięso. Ukryte w labiryncie Alfabetu jest me święte imię, SIGIL wszystkiego co nieznane. Na Ziemi mym królestwem jest Wieczność POŻĄDANIA. Ma wola inkarnuje się w wiarę i staje się ciałem, bowiem JESTEM ŻYWĄ PRAWDĄ. Niebo jest ekstazą; mej świadomości zmianą i zdobyciem powiązań. Uwolnij mnie od miraży. Poprowadź ku pokusie siebie, bowiem jestem chwiejnym królestwem dobra i zła.
Niech me zasługi będą gromadzone w tym, co niosło mi przyjemność.
Niech me grzechy będą zasługami.
Przynieś mi śmierć mej duszy. Zatruj mnie miłością siebie. Naucz utrzymywać jej wolność; bowiem jestem wystarczająco Piekłem. Daj mi zgrzeszyć przeciw małym wiarom. - AMEN.
Podsumowując swe połączenie, Zos rzekł wreszcie: -
Ponownie mnie wysłuchajcie, o lunatycy, żebracy i cierpiętnicy, zrodzeni z żołądka; pechowi ludzie dla których szczęście jest niezbędne!
Jesteście niewystarczający by żyć sami, ni też na tyle dojrzali by zgrzeszyć przeciw prawu i wciąż pożądać kobiety.
Nie znam magii innej niż przekleństwo dla zaspokojenia waszych pragnień; bowiem wierzycie w jedno, pożądacie czego innego, przemawiacie odmiennie, działacie jeszcze inaczej i ponosicie tego konsekwencje.
Niezawodnie wasze inklinacje ku nowym zdolnościom płyną z tego bękarctwa!
Towarzyscy tylko wobec prawd wygodnych dla waszej odwagi, znów muszę zaszczepić wam bestie.
Winnem przemawiać o tym unikalnym natężeniu bez kształtu? Znacie wy ekstazę wnętrza? Rozkosze między ego i ja?
W czasie ekstazy nie ma myśli o innych; nie ma ŻADNEJ MYŚLI. Ku temu zmierzam, a nikt mnie poprowadzić nie może.
Wy bez kobiety - wasza miłość jest klątwą!
Bo dla mnie nie ma innej drogi prócz mojej drogi. Tak więc idźcie swymi ścieżkami - żadna nie poprowadzi was inaczej jak ku sobie samym. Niech wasze rozkosze będą jak wschód słońca, UCZCIWE . . KRWAWE . . . GROTESKOWE!
Czy był jakiś pierwotny cel tej całej radości mnogości ja inny niż ekstaza? Te nieskończone rozgałęzienia świadomości w istocie, obcujące ze sobą przez mowę, seks i zmysły!
Czy ta seksualna obsesja stała się czystą rozpaczą niezbędną tylko w waszej ślepocie?
O wy z krwawiącymi pyskami! Winnem ponownie zabawić was odrobinką zrozumienia? Introspekcją kanibalizmu w jatkach waszej diety - najróżniejszych mordów przeciwko przodkom? Czy naprawdę nie ma jadła poza trupem?
Wasze mordy i hipokryzja muszą odejść zanim zostaniecie uniesieni do świata w którym rzeźnia jest nieznana.
Tak więc, z czystymi ustami powiadam wam, że żyję samym chlebem. Sen jest zaś fachową modlitwą. Wszelka moralność - BESTIALSKĄ.
Niestety, zdarzyła się wielka porażka. Mężczyzna wymarł. Jedynie kobieta pozostała.
Ironicznie więc rzeknę: "Idźcie za mną! Wówczas zrozumiecie co kryje się w całym cierpieniu. Uczynię wasze umartwienia dobrowolnymi, wasze cierpienia zwycięskimi."
Wciąż wówczas będziecie ze mną? Chwała wszystkim samobójcom!
Z ziewnięciem przeciągnął się Zos i zasnął.
Wkrótce potem obudził go smród - zasnął bowiem koło koryta - i zauważył że nie otacza go już tłum, że tylko ŚWINIE pozostały. Parsknął więc rubasznym śmiechem, i przemówił tak: "Nie utraciłem jeszcze z nimi powinowactwa, i jestem przez to niemalże uduszony! Czyżbym złapany był w sidła sentymentu, moralnych halucynacji w przypływie i odpływie nadziei i strachów?"
Czy sam wiek może przekształcić pożądanie? Nie zdołałem jeszcze wyplątać iluzji z rzeczywistości: bowiem nie rozróżniam ludzi od świń, marzeń od świata; a może przemawiałem tylko do siebie? Tak też nie wiem, na kim by moja klątwa wywarła większe wrażenie . . . .
Moje nieczułe monologi przyjęte jako objawienie! To co głosiłem w ciężko wywalczonym koncepcie dla powiększenia rozrywki przyniosło jedynie świńskie pochrząkiwania. Zaprawdę, nie tylko woda sama znajduje swój poziom.
Nie mam jednak w sobie tragedii, nie, nie w tym życiu! Lecz niezależnie od tego czy wyrzygałem ich doktryny na tablice Prawa, czy do koryta, to przynajmniej nie odrzuciłem ciała mych marzeń.
I zwracając się ku swemu światłu, Zos rzekł: To jest moja wola, O Ty Chwalebne Słońce. Jestem już znużony mymi wężami zstępującymi - bo znoszą tu błoto.
Żegnaj antytezo. Już cię wycierpiałem. Wszystko zostało spłacone.
Daj mi odejść bym powrócił w mój sen.
Rytuał Pozdrowienia Kia
.....© IVv by KOI.....
1. Stan z twarza na Wschod. Uzyj w zaleznosci od potrzeb Rozdzki Ognia, Sztyletu Powietrza lub swego kciuka, by zakreslic przed soba unikursalny Heksagram.
2. Dotknij czola i zaintonuj NONCF KHYS (NO-NU-KI-FE KA-HIS; Twoje jest).
3. Dotknij piersi i zaintonuj IN KIA (IN KI-AA; O me Kia).
4. Dotknij fallusa i zaintonuj ADOHY (A-DO-HI; Krolestwo).
5. Dotknij prawego ramienia i zaintonuj LONSA (LO-NU-SA; Moc).
6. Dotknij lewego ramienia i zaintonuj BUSDYR (BUS-DI-RAJ; i Chwala).
7. Skrzyzuj rece na piersi i zaintonuj YOYAD (I-OU-I-DA; Na Wieki).
8. Zloz rece jak do modlitwy i wykrzycz IAO!
Gnostycki Pentagram Dewokacji
.....(c) IVv by KOI.....
HESMAJEN:
Ryt Pentagramu Dewokacji jest efektywnym Zaklinaniem na poziomie Magyi Ceremonialnej, przeznaczonym do oczyszczenia umysłu maga ze wszystkich zbędnych naleciałości i osłonięcia go przed wrogimi wpływami psychicznymi. Jego regularne stosowanie przynosi także ogólną poprawę stanu zdrowia.
ECHENGAB:
· Konsekrowane ostrze (nóż lub sztylet)
· Mag w swym rytualnym stroju
BIMODANG:
1. Stań z twarzą na Wschód. Ostrzem zakreśl przed sobą Glif Chaosu.
2. Dotknij czoła i zaintonuj HEV ONGO (Tyś jest).
3. Dotknij piersi i zaintonuj LOKEG KIA (O me Kia).
4. Dotknij łona i zaintonuj NOWIG'NG (Multiversum).
5. Dotknij prawego ramienia i zaintonuj DINTHOQAF (Mocą).
6. Dotknij lewego ramienia i zaintonuj JORO (I Rozkoszą).
7. Skrzyżuj ręce na piersi i zaintonuj ULANGULE TAUG HEGLECHOJ (Po Wszystkie Czasy).
8. Spleć9. palce w mudrzeNaibakuken In i zakrzyknij JIN!
10. Oddychaj pełną piersią. Po chwili zrób powolny wydech, intonując głoskę I i zwizualizuj kulę białego światła na wysokości głowy.
11. Oddychaj pełną piersią. Po chwili zrób powolny wydech, intonując głoskę E i zwizualizuj kulę błękitnego światła na wysokości krtani.
12. Oddychaj pełną piersią. Zrób powolny wydech intonując głoskę A i zwizualizuj kulę złotego światła na wysokości serca - niech rozpuści się ona po całym ciele.
13. Oddychaj pełną piersią. Zrób powolny wydech intonując głoskę O i zwizualizuj kulę pomarańczowego światła na wysokości brzucha.
14. Oddychaj pełną piersią. Zrób powolny wydech intonując głoskę U i zwizualizuj kulę czerwonego światła na wysokości łona.
15. Powtórz punkty 13. do 9. w odwrotnej kolejności.
16. Zakreśl przed sobą Dewokujący Pentagram intonując przy tym serię głosek IEAOU, a następnie wykonaj Znak Wkraczającego. Wróć17. potem do Znaku Ciszy i po chwili przyjmij pierwszy z Boskich Znaków NOX: Puellę. Weź kilka głębokich oddechów, przebij zwizualizowany pentagram w jego środku ostrzem, i obróć18. się o 90 stopni w lewo.
19. Powtórz 15., tylko jako Boskiego Znaku NOX użyj Puera.
20. Powtórz 15., tylko jako Boskiego Znaku NOX użyj Vira.
21. Powtórz 15., tylko jako Boskiego Znaku NOX użyj Muliera.
22. Powtórz punkty 9. do 14.
23. Powtórz punkty 2. do 8.
GABREBAG:
Glif Chaosu:
Ośmioramienna gwiazda
Mudra Naibakuken In:
Spleć ze sobą i połącz opuszkami wszystkie palce, tak aby zostały zamknięte we wnętrzu dłoni.
Dewokujący Pentagram:
Jest on kreślony na wyimaginowanej tarczy zegarowej, poczynając od godziny 12. ruchem odwrotnym do ruchu wskazówek. Kluczem do zrozumienia jego symboliki jest fakt iż odpędzając coś (dewokując), cofamy to w przeszłość - dlatego też czas biegnie do tylu.
Znak Wkraczającego (Horus Zwycięski):
Stojąc prosto weź glęboki wdech, wyjdź lewą stopą do przodu, wyrzuć przed siebie ręce i zrób powolny wydech.
Znak Ciszy (Harpokrates):
Tupnij lewą noga i dotknij palcem wskazującym lewej ręki ust, jakbyś mówił komuś by był cicho.
Boskie Znaki NOX:
· Puella: Prawa ręka na piersiach, lewa na łonie, pięty razem, stopy rozwarte o 45 stopni. Przypomina Venus.
· Puer (N): Prawa ręka formuje 'L' z dłonią otwartą i kciukiem skierowanym ku głowie, lewa na łonie, z kciukiem wystającym spomiędzy palca wskazującego i środkowego. Stopy jak u Puelli. Przypomina Ptaha.
· Vir (O): Ręce zlożone w pięści - lecz kciuki sterczą na zewnątrz, przyłożone do skroni. Stopy jak u Puelli. Przypomina Pana.
· Mulier (X): Ręce w 'V' nad glową w triumfującym geście, ale z otwartymi dlońmi. Stopy rozstawione troszkę szerzej niż na szerokość· ramion, głowa odrzucona do tylu.
Rytuał otwarcia Wiru
Czym jest Wir?
Wir jest kieszonkowym wszechświatem, tworzonym przez Maga Chaosu w różnych celach. Jest przesyconą Wolą manifestacją magicznej energii i radykalnym zakłóceniem czasu i przestrzeni. Może także służyć do zakrzywienia przestrzeni, tak, aby był magicznym "skrótem" między dowolną liczbą miejsc ziemskiej przestrzeni/czasu. Proces tworzenia wiru jest sam w sobie naśladownictwem tego, jak z pierwotnego chaosu wyłaniają się rozmaite dualizmy.
Rytuał
1. Stań prosto.
2. Weź kilka głębokich oddechów, rozluźnij się.
3. Tupnij lewą stopą i wykrzyknij HUT ("start")
4. Rozwiedź oba palce wskazujące, a następnie połącz je przed sobą. Powiedz XIQUAL UDINBAK, co oznacza "zamanifestuj chaos". Wyobraź sobie świetlny punkt na końcu swoich palców.
5. Rozłącz palce, rysując nimi przed sobą pionową linię. Powedz XIQUAL UZARFE, D'KYENG. Oznacza to, mniej więcej, "zamanifestuj aethyr, stała Plancka". Aethyr jest pełen potencjału, stała Plancka jest zupełnym skurczeniem się. Zwizualizuj na górze linii astrologiczny symbol Saturna, a na dole grecką literę psi.
6. Znów przywiedź do siebie palce wskazujące, lecz utrzymuj wizualizację linii i symboli na jej końcach.
7. Narysuj teraz palcami linię prostopadłą do poprzedniej, mówiąc XIQUAL KUDEX, EACHT (zamanifestuj światło i ciemność8. ). Po obu końcach linii zwizualizuj odpowiednio kulę światła i kulę zupełnej ciemności.
9. Powtórz krok 6.
10. Narysuj kolejną linię, nachyloną do dwóch poprzednich pod kątem 45 stopni. Powiedz XIQUAL ASHARA, DIJOW - zamanifestuj ogień i powietrze (oznaczają one także ogień i czas). Można tu użyc różnych symboli do ich oznaczenia, włączając w to osobiście zrobione sigile. Poleca się użyć11. alchemicznych trójkątów.
12. Powtórz krok 6.
13. Narysuj czwartą linię prostopadłą do tej w kroku 9, mówiąc XIQUAL THALDOMA, NOBO (woda i ziemia, lub przestrzeń i masa). na jej końcach również wyobraź sobie odpowiednie symbole.
14. Daj sobie trochę czasu, aby być15. pewnym, że dokładnie i w pełni wizualizujesz wszystkie linie i symbole. Nie kontroluj koloru, w jakim sie one ukazują, on przyjdzie sam (jest to jeden ze sposobów na to, aby odkryć16. swoją oktarynę)
17. Powiedz XIQUAL ONGATHAWAS (zamanifestuj wir), i uczyń lewą ręką gest sugerujący, że przed tobą toczy się koło w kierunku ruchu wskazówek zegara. Może to być18. kiwnięcie palcem, jak i zamach całym ramieniem, zależnie od tego, jak czujesz, ze jest odpowiednio.
19. Używaj swojego oddechu do przyśpieszenia obrotów koła. Z każdym wdechem i wydechem przyśpieszaj kręcenie. Rób tak, aż wir stanie się trójwymiarowy, tak, jakbyś mógł włożyć20. w niego rękę.
21. Twój wir jest teraz otwarty! Wykrzyknij XIQUAL CHOYOFAQUE (zamanifestacja dzieła chaosu), lub, jeśli tego wymaga rytuał, do którego chcesz przystąpić22. , jakieś inne zdanie. Może byc ono w ddowolnym języku, to nie ma znaczenia.Użycie dziwnego języka takiego jak barbarzyński Urański pozwala ominąc świadomy umysł i jego cenzurę.
23. Wykonaj to, co miałeś zamiar zrobić24. .
25. Kiedy jesteś pewien, że skończyłeś, jeszcze raz wzmocnij wizję.
26. Wyciągnij palec wskazujący lewej ręki i zapytaj ANGBIX (jak?) Potem palec środkowy i zapytaj POHUTH? (dlaczego)?, a w końcu kciuk i zapytaj WOKAC? (co?). To trzy podstawowe pytania materializmu/nauki, duchowości/religii i magii, wedle eonicznych teorii Carolla.
27. Widzisz trójkąt, jaki tworzą te trzy palce? Zwizualizuj go jako coś twardego, coś w rodzaju wyłącznika. Zakręć28. "korbą" w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, aby zamknąć29. wir, krzycząc AEPALIZAGE, "immanentize the eschaton."
Rytuał ten można dość swobodnie dopasowywać do swoich upodobań i do odprawianego rytuału.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz